Bożena Dykiel od ponad roku nie pojawiała się już na planie "Na Wspólnej", gdzie wcielała się w postać Marii Zięby. Jeszcze w miniony czwartek niespodziewanie temat aktorki wrócił do mediów, a wszystko za sprawą doniesień z TVN o problemach scenarzystów serialu z postacią graną przez Dykiel.
Bożena Dykiel nie żyje
Pojawiły się wieści, że Ziębowa może już nigdy nie wrócić, ale tego, co wydarzy się następnego dnia, chyba nikt się nie spodziewał. Niestety, pani Bożena zmarła.
Wiadomo było, że od paru lat aktorka miała poważne problemy ze zdrowiem, a na planie serialu zdarzało jej się mdleć. Wydawało się jednak, że dłuższy odpoczynek wpłynie na poprawę jej stanu. Tak się jednak nie stało.
W mediach zapanowało wielkie poruszenie. W końcu Bożena Dykiel to nie tylko aktorka jednego serialu. Na swym koncie ma wszak wielkie role w "Znachorze" czy "Weselu" czy "Ziemi obiecanej".
Na antenie TVN 24 swymi wspomnieniami postanowił podzielić się Tomasz Stockinger, który znał Bożenę prywatnie.
"Pokazywała z pięknym rezultatem wszystkim, jak można o siebie dbać, jak można w późniejszym wieku pięknie się prezentować, mieć znakomitą figurę, dobry humor, dobre samopoczucie, żeby było ciągle do przodu. I ona była takim wzorem. Dlatego ta wiadomość, która do mnie dociera dzisiaj, jest w ogóle w takiej sprzeczności z tym, co nam Bożena pokazywała przez tyle lat" - wyznał przejęty Tomasz Stockinger.
Tomasz Stockinger wiedział więcej o Dykiel. Nie spodziewał, że to nadejdzie tak szybko
Jak zdradził, on wiedział więcej na temat jej stanu. Wieści o pogarszającym się samopoczuciu Dykiel docierały do niego wcześniej, ale że tak szybko i nagle dojdzie do najgorszego, nawet on się nie spodziewał:
"Na pewno Bożena byłaby jedną z ostatnich osób, z którymi spodziewałbym się żegnać tego wczesnego poranka dzisiejszego" - wyjawił.
Tomasz nie może pogodzić się z jej odejściem.
"Nie rozumiem tego, jak osoba, która przecież tak pięknie się prezentowała przez ostatnie lata właśnie jako wzór, taka pani w starszym wieku, ale ciągle jeszcze dziewczyna… Nie rozumiem tego, jak to się stało" - dodał zdruzgotany aktor.
"Będziemy ją w ogóle pamiętać i kochać, i ona miała tyle energii, tyle radości w sobie" - dodał na koniec łamiącym się głosem Stockinger.
Zobacz też:
Zmarła Bożena Dykiel. Z mężem przeżyła pół wieku. Poznali się w Japonii
Najpierw zniknęła z serialu, a teraz takie zajście. Ma powody do radości
To już koniec. Wzruszające pożegnanie Dykiel w "Na Wspólnej"








