Steczkowska nie zaśpiewa na ślubie syna
Justyna Steczkowska ze swoim mężem Maciejem Myszkowskim doczekała się trojga dzieci - Leona, Stanisława oraz Heleny. Synowie diwy są już dorośli i układają sobie życie po swojemu.
Starszy z nich niedawno zresztą zaręczył się ze swoją wieloletnią partnerką, Ksenią Ngo. Para niemalże od razu wzięła się za przygotowania do uroczystości, których planują aż dwie. Jedna ma się odbyć w Polsce, druga za granicą. Jakiś czas temu, ze względu na niepewną sytuację w świecie, Justyna prosiła nawet parę, by rozważyli przełożenie zagranicznego wesela. Ostatecznie zdecydowali się jednak zorganizować uroczystość.
Wprawdzie data owiana jest tajemnicą, jednak przygotowania są cały czas w toku. I choć wydawałoby się naturalnym, że Justyna Steczkowska zaśpiewa na ceremonii, to okazuje się, że wcale tak nie będzie.
"Za chwilę, będzie wesele, mama się cieszy [...], ale ten ślub jest tak daleko od nas, a ten drugi ślub będzie za jakiś czas. Na jego ślubie zaśpiewać nie mogę, bo... nie mogę powiedzieć, gdzie on jest" - wyznała właśnie w rozmowie z "Faktem", wyraźnie obawiając się - jak donosi tabloid, żeby nie zdradzić zbyt wiele.
Takie ma relacje z przyszłą synową
Leon Myszkowski i i Ksenia Ngo są parą od około sześciu lat. To wystarczający czas, by dobrze poznać nie tylko swojego partnera, ale także jego bliskich.
Wygląda na to, że Justyna Steczkowska i jej przyszła synowa dobrze go wykorzystały, gdyż panie darzą się nie tylko szacunkiem, ale też dużą sympatią.
"Nie wiem, czy można powiedzieć, że jesteśmy przyjaciółkami, ale w jakimś sensie tak, bo ona zna wszystkie moje prywatne sprawy, moje tajemnice. Zawsze mogę do niej zadzwonić, porozmawiać. Ona też często do mnie dzwoni. Wychodzimy razem do kina, na kawę, więc naprawdę mamy bardzo bliski kontakt"- wyznała jakiś czas temu Ksenia w rozmowie z Kozaczkiem.
Taka teściowa to prawdziwy skarb!
Zobacz też:
Steczkowska długo czekała na ten moment. W końcu się udało. "Dobrze jest wrócić do domu"
Steczkowska zobaczyła swój wynik i aż się wzruszyła. "Są takie liczby, które cieszą"
Steczkowska nie gryzie się w język. Stanowczo odsyła krytyków do szkoły








