Wątek Mikołaja Roznerskiego wzbudza spore zainteresowanie. Ale nie takie, jakiego by chciał
Związany z "M jak miłość" od 2012 roku Mikołaj Roznerski wciela się w Marcina Chodakowskiego. Historia bohatera należy obecnie do jednej z najbardziej dyskutowanych wśród widzów. W ostatnim czasie stracił on bowiem pamięć i kompletnie zapomniał o swojej rodzinie czy nowej ukochanej, Kamie (Michalina Sosna, otwiera się w nowym oknie). Znalazłszy się pod opieką lekarki, Martyny Wysockiej (Magdalena Turczeniewicz), szybko zapałał do niej gorącym uczuciem. Ta jednak w końcu wyznała mu prawdę.
"Masz na imię Marcin. Jesteś prywatnym detektywem. Masz byłą żonę i dwoje dzieci. I obecną partnerkę, która ma na imię Kama. Twoja rodzina i przyjaciele szukają cię od miesięcy. Jesteś dobrym człowiekiem... Nie zrobiłeś nic złego" - wyjawiła przez łzy.
To właśnie wtedy fani dopatrzyli się gafy związanej z wyglądem Chodakowskiego.
"Trochę Marcinowi blizny wędrowały z prawa na lewo i odwrotnie..."; "Wpadka w dzisiejszym odcinku. Blizna na czole Marcina raz po prawej stronie, raz po lewej" - pisali z rozbawieniem w sieci.
Widzowie już dawno stracili cierpliwość. "Beznadzieja"
Od dłuższego czasu dają się słyszeć głosy znudzenia i zniecierpliwienia losami postaci Roznerskiego.
"Czy ten wątek będzie jeszcze długi, wolę dawnego Marcina!", "Jak mnie ta baba [Wysocka] denerwuje", "Niech Marcin wróci do rodziny" - narzekają na profilach serialu w mediach społecznościowych.
Nowe rozterki mężczyzny nie zmieniły tego nastawienia. Powracający do Kamy Chodakowski wciąż myśli bowiem o nowo poznanej Martynie. Choć z całych sił stara się odświeżyć sobie pamięć, serce ciągnie go do życzliwej opiekunki. Fani tytułu kompletnie nie współodczuwają z bohaterem.
"Już dość tego wątku, psują serial", "Beznadzieja. Najgorszy wątek, jaki kiedykolwiek był", "Nudne to już jak flaki z olejem", "Scenarzyści popłynęli z tym wątkiem (…). Mało tego, jak dojdzie jej ciąża, to już pozamiatane" - utyskują.
Burza wokół "M jak miłość". Wszystko za sprawą gwiazdora
Sensację wzbudzają obecnie nie tylko ekranowe losy Chodakowskiego, ale i rzeczywiste perturbacje w życiu wcielającego się w jego brata Maurycego Popiela, otwiera się w nowym oknie. Wszystko to za sprawą doniesień ws. jego małżeństwa z koleżanką po fachu, Izabelą Warykiewicz. Para poznała się jeszcze w trakcie studiów w szkole teatralnej, ale na ślubnym kobiercu stanęła dopiero po dekadzie bycia razem.
Wszystko układało się dobrze, dopóki syn znanej krakowskiej aktorki, otwiera się w nowym oknie, Lidii Bogaczówny, niespodziewanie nie postawił ukochanej przed faktem dokonanym.
"Oni byli przecież razem 13 lat, doskonale się uzupełniali, wiele razem przeszli, planowali mieć dziecko. Maurycy - wrażliwy, inteligentny, tak jak Iza kochał sport, jazdę na nartach, pysznie gotował. Oni mieli podobne poczucie humoru i tak samo patrzyli na świat. (...) On po prostu powiedział, że to koniec i że się wyprowadza" - przytaczał słowa anonimowego informatora serwis ShowNews.
Jego żona wniosła już o rozwód w sądzie, domagając się orzeczenia winy ekspartnera, otwiera się w nowym oknie. Mężczyzna rzekomo wdał się w romans z Emmą Giegżno, z którą zagrał w serialu TVP "Matylda". Żadne z nich nie chce jednak komentować tych rewelacji.
Zobacz też:
Łepkowska po latach nagle wraca do sprawy Kożuchowskiej. "To był błąd", otwiera się w nowym oknie








