"M jak miłość" i losy rodziny Mostowiaków widzowie śledzą od 2000 roku. Od początku z serialem związana jest Teresa Lipowska, bracia Mroczek, Kasia Cichopek, otwiera się w nowym oknie czy Anna Mucha. Mieszkańcy Grabiny stali się bliscy wielu polskim rodzinom. Dlatego każde odejście kolejnej postaci napawa wielu smutkiem. Nie inaczej jest w przypadku śmierci aktorów, którzy grają w serialu. EM-ka w ostatnim czasie nie miała pod tym względem szczęścia. W dość krótkim czasie pożegnano kilku wspaniałych aktorów.
"M jak miłość". Odeszli czołowi aktorzy
W 2017 roku zmarł Witold Pyrkosz, otwiera się w nowym oknie, który w "M jak miłość, otwiera się w nowym oknie" grał nestora rodu Mostowiaków. Pod koniec 2022 roku zmarł Emilian Kamiński, otwiera się w nowym oknie, który w serialu wcielał się w rolę Wojciecha Marszałka, ojca Magdy, którą gra Anna Mucha. W następnym roku odszedł Andrzej Precigs, czyli Zbigniew Filarski, ojciec Kingi granej przez Kasię Cichopek.
"M jak miłość" żegna Macieja Damięckiego
To nie koniec smutnych pożegnań w serialu. W listopadzie ubiegłego roku zmarł Maciej Damięcki. Aktor był związany z "M jak miłość". Od kilku sezonów grał miejscowego proboszcza. W najbliższym odcinku scenarzyści rozwiążą jego wątek i ekipa pożegna aktora.
"W dzisiejszym odcinku żegnamy naszego serdecznego przyjaciela. Był z nami od samego początku i na zawsze pozostanie w naszych sercach" - przekazano w mediach społecznościowych.
Barbara Mostowiak grana przez Teresę Lipowską dowie się o śmierci proboszcza i otrzyma wyjątkową pamiątkę po nim.
Zobacz też:
Anna Mucha ostro o zakończeniu współpracy z TVP. Nie do wiary, co jest narzucili
Nowakowska zaskoczyła wszystkich na jubileuszu. Gwiazda "M jak miłość" porusza się o kuli
Gwiazda "M jak miłość" pilnie informuje o niebezpiecznym wypadku








