Reklama

Reklama

Reklama

Smaszcz drwi z „Pytania na śniadanie”, chociaż sama je prowadziła! Nie pamięta wół jak cielęciem był?

Paulina Smaszcz (49 l.) ostatnimi czasy stała się prawdziwą "królową afer". Była żona Macieja Kurzajewskiego robi wszystko, co w jej mocy, by pokazać światu rażącą prawdę o życiu polskich celebrytów na czele z prezenterem "Pytania na śniadanie". W ostatnim wywiadzie wbiła szpilę w pracodawcy Kurzajewskiego i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że uderzyła w program, który przez przeszło rok prowadziła. Dlaczego już nie ogląda porannego pasma TVP?

Paulina Smaszcz i niekończąca się batalia z Kurzopkami

Paulina Smaszcz jest byłą żoną Macieja Kurzajewskiego. Małżeństwo wzięło ze sobą rozwód przed dwoma laty, więc fakt, że prezenter postanowił ułożyć sobie życie na nowo u boku koleżanki z pracy Katarzyny Cichopek nie powinien nikogo zanadto dziwić. A jednak była partnerka gwiazdora TVP nie może zdzierżyć decyzji ukochanego... i nie chodzi jej tylko o "Panią Katarzynę".

Reklama

Kilka dni temu Paulina Smaszcz udała się pod dom, w którym mieszka mama Kurzajewskiego, by sprawdzić, jak się miewa pies prezentera, który jest chory. Jakby tego było mało "kobieta petarda" opowiedziała wszystko na publicznym wideo, ujawniając, jak wygląda miejsce zamieszkania starszej pani.

Kurzajewski nie mógł patrzeć obojętnie na wyczyny Smaszcz i bez chwili zwłoki zgłosił sprawę na policję.

To nie ostudziło zapału Pauliny Smaszcz do publicznego wykłócania się z byłym mężem. Krótkie oświadczenie Maćka rozjuszyła ją na tyle, że postanowiła naświetlić całą sprawę ze swojej perspektywy.

"Nie byłam nigdy u jego mamy. Byłam po pierwsze w moim byłym domu, a obecnie Maćka domu. Z jego mamą bardzo miło rozmawiałam. To jest bardzo miła starsza pani. Na koniec pożyczyłyśmy sobie zdrowia i ucałowałyśmy się... To było bardzo miłe spotkanie" - powiedziała Super Expressowi. I dodała: - "Stanowczo zaprzeczam doniesieniom Macieja Kurzajewskiego, że nachodzę nasze byle miejsce zamieszkania i jego mamę oraz moją byłą teściową, które przebywa w domu mojego byłego męża. Z moją byłą teściową Teresą Kurzajewską pozostaję w pozytywnych relacjach" - tłumaczyła się Smaszcz dla tego samego medium co Kurzajewski.

Paulina Smaszcz drwi z TVP?

Krótka wypowiedź dot. zajścia w domu Kurzajewskiego nie wystarczyła Paulinie Smaszcz, która ostatnio chętnie rozmawia z mediami. Po scysji z byłym dziennikarka udzieliła wywiadu reporterowi  Plotka. Tam wyrzuciła z siebie kolejne zarzuty, a także nieprzychylnie wypowiedziała się o "Pytaniu na śniadanie", w którym obecnie pracuje prezenter. Paulina stwierdziła jednak, że takie rozrywki ją nie interesują, ponieważ zajmuje się dużo poważniejszymi sprawami jako osoba wyżej wykształcona.

"Szczerze, nie oglądam. Ja czytam tak świetne książki, pracuję w cudownym, naukowym środowisku. Taki program naprawdę nie robi na mnie wrażenia. Ja mam co w życiu robić" - powiedziała, po czym dodała:

Słowa Smaszcz niejednego mogą wprawić w osłupienie, bo "kobieta petarda" współprowadziła poranny program TVP w latach 2009-2010 roku, zasiadając u boku samego Kurzajewskiego.

Zobacz też:


Paulina Smaszcz podupadła na zdrowiu. Traci panowanie nad mową! Objawy pojawiły się nagle

Smaszcz publikuje WREDNY komentarz o Cichopek! "Pani piękna, Kaśka kurczak"

Paulina Smaszcz o ciężkich chwilach po rozwodzie

pomponik.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy