Skolim skomentował decyzję Dody. Postanowił nie gryźć się w język
Skolim to muzyk, który może pochwalić się ogromnymi zasięgami i docenieniem ze strony słuchaczy. Nic więc dziwnego, że ze względu na swoje doświadczenie chętnie wypowiada się ws. innych artystów.
Tym razem zabrał głos ws. Dody, która już siódmego sierpnia 2027 roku wystąpi na PGE. Widowisko Doroty Rabczewskiej ma kosztować blisko 12 milionów złotych. Czy Skolim uważa, że to dużo, jak na jeden koncert?
"Ja się nie znam na takich kwotach, jeśli chodzi o tak duże koncerty. Nie mam pojęcia, natomiast życzę jej, żeby był super, najfajniejszy koncert, jaki może sobie wymarzyć" - powiedział w rozmowie z reporterem Pomponika.
Doda i Skolim nie mają najlepszej relacji, w przeszłości niejednokrotnie było głośno o ich konfliktach., otwiera się w nowym oknie W tej sytuacji ludziom spodobało się, że muzyk krótko skomentował decyzję wokalistki, bez zbędnych złośliwości.
Skolim ma najwyższą stawkę w Polsce?
Jeśli chodzi o karierę Skolima, nie ma on powodów do obaw. Sam uważa, że pozostaje królem polskiej sceny. W przeszłości tak wypowiadał się o swoich występach:
"Moja stawka za koncert jest najwyższa w Polsce. Spójrzmy prawdzie w oczy. 503 koncerty, stadiony, hale, małe miasteczka, 25 tys. ludzi" - mówił na łamach "Super Expressu".
Jak zaznaczał, zawdzięcza to uniwersalnej muzyce, która może grać w słuchawkach i na głośnikach wszystkich odbiorców.
"Przyciągam ludzi, bawię ludzi. Czasem dla kogoś (...) w samochodzie na lepszy humor, a czasem po prostu na randkę, na pierwszy taniec" - dodał.
Doda o wydatkach na koncert. Postawiła sprawę jasno
Zobaczymy, czy Doda będzie w stanie pochwalić się podobnym sukcesem. W rozmowie z nami podkreślała, że ponieważ koncert pochłonie ogromne pieniądze, jest gotowa na... rezygnację z zarobku., otwiera się w nowym oknie
"Moja gaża to jest akurat najmniejszy problem. Jak będzie trzeba to z niej, oczywiście, też zrezygnuję" - przyznała przed naszym reporterem.

Czytaj też:








