Konrad "Skolim" Skolimowski to dziś jeden z popularniejszych muzyków i celebrytów w kraju. Karierę rozpoczął od występowania w serialu "Barwy szczęścia", jednak szybko zrozumiał, że chce zająć się także muzyką.
Skolim postanowił zostać wokalistą i w mig wylansował wiele hitów, a także został samozwańczym "królem latino".
Piosenkarz również na tym nie poprzestał i założył wiele dobrze prosperujących biznesów, a teraz na rynek wprowadził kolejne części garderoby.
Pomimo tego, Skolimowski nadal uważa, że to właśnie muzyka jest jego największą miłością i nie wyobraża sobie życia bez koncertowania, dlatego często pojawia się na scenie.
12 lipca miał okazję zagrać dla mieszkańców Ełku oraz widzów TVP, jednak to, co zrobił, zaskoczyło zgromadzonych i widzów!
Skolim nagle zniknął z koncertu TVP
O tym, że Skolim ma napięty grafik, wiadomo od dawna, ale takiej hecy na koncercie TVP w Ełku się nie spodziewano. Muzyk ledwo wszedł na scenę i zaledwie po zaśpiewaniu jednej piosenki z niej zszedł.
Szybko wyszło na jaw, że w tym samym dniu muzyk miał zaplanowany koncert także w innej miejscowości.
W drugiej części koncertu Solim powrócił na koncert Lata z Radiem i Telewizją Polską, jednak znów zaśpiewał jedną piosenkę i zszedł ze sceny.
Fani nie kryli oburzenia i poczuli się źle potraktowani przez Konrada. Duża część osób godzinami wystawała pod sceną, by zobaczyć idola, a warunki atmosferyczne temu nie sprzyjały, gdyż nad miejscowością przeszła ulewa.
Również internauci są oburzeni zachowaniem Skolimowskiego i drwią z jego "napiętej trasy koncertowej", pisząc przy tym niepochlebne komentarze.
"Żenada; Dziwię się, że go zapraszają; Koncert odklepał i tyle?; Poleciał szybko do innego miasta" - pisali oburzeni pod postem na Facebooku.

Skolim tłumaczy się ze swojego zachowania
Ostatecznie głos w całej sprawie postanowił zabrać Skolimowski. Artysta wprost wyznał, że uwielbia spotkania z publicznością i życie w rozjazdach, a na dodatek nie wyobraża sobie, aby w ciągu miesiąca dać tylko kilka koncertów.
"Jestem zachłanny na koncerty, uwielbiam grać i nie wyobrażam sobie 10 w miesiącu. Uwielbiam to robić, spełnienie moich marzeń" - wyjawił w relacji na Instagramie.
Wszystko wskazuje na to, że Skolim jednak nic sobie nie zrobił z krytycznych słów, a z jego terminarza jasno wynika, że ten bardzo często daje dwa, a nawet trzy koncerty dziennie.
Przeczytajcie również:
Skolim rozkręcił kolejny biznes. Niewiarygodne, co będzie sprzedawać
Marcin Miller został zapytany o karierę Skolima. "Nie osiągnął niczego, czego ja bym nie osiągnął"








