Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Sebastian Fabijański czuje się kobietą?

Sebastian Fabijański (29 l.) jest uznawany za jednego z najprzystojniejszych polskich aktorów. Ciekawe, jak fanki zareagują na takie wyznanie!

Kariera Sebastiana rozkręciła na dobre się po roli Cukra w filmie Patryka Vegi "Pitbull. Niebezpieczne kobiety" oraz Adriana w serialu "Belfer". Od tamtej pory aktor zbiera przychylne recenzje i cieszy się coraz większą popularnością wśród fanek.

Choć Sebastian cieszy się ogromnym zainteresowaniem ze strony kobiet, żadnej nie udało się go usidlić na dobre. Przyjaciel Fabijańskiego zdradził ostatnio, że dziewczyny latają za nim, lecz on pozostaje na ich zaloty zupełnie obojętny.

"Sebastian nigdy nie dążył do tego, by stworzyć poważny związek. Nie lubi troszczyć się o drugą osobę i być za nią odpowiedzialny. Teraz, gdy jest jeszcze bardziej znany, w ogóle nie myśli o dłuższych związkach" - mówił wcześniej w rozmowie z "Faktem" kolega Sebastiana.

Reklama

Teraz do spekulacji odniósł się sam Fabijański. Przyznał, że nie znosi stereotypu "krucha kobieta i silny mężczyzna". "Można powiedzieć, że jest we mnie dużo kobiety" - dodał w rozmowie z "Galą".

Aktor podkreślił również, że bardzo ceni sobie wolność. Dodaje, że ucieka, gdy widzi, że ktoś chce mu ją odebrać.

"Ludziom często się wydaje, że mają prawo do kontrolowania życia swojego partnera. Dla mnie to nie do zaakceptowania" - mówił.

Myślicie, że to dlatego ciągle jest sam?

***

Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd!

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Sebastian Fabijański

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »