Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Sarsa Markiewicz wściekła! "Komuś przeszkadza, że odniosłam sukces!"

Sarsa Markiewicz, uczestniczka "The Voice of Poland", odniosła się do informacji, które w ostatnich dniach zelektryzowały media.

Dziewczyna wycofała się z programu kilka dni przed finałem. Powodem miał być wypadek samochodowy i odniesione obrażenia.

W sieci pojawiła się jednak informacja, że Sarsa nie uległa żadnemu wypadkowi - z programu wokalistka miała wycofać się, gdyż... dostała propozycję podpisania atrakcyjnego kontraktu płytowego. Gdyby została w "The Voice..." i wygrała, musiałaby podpisać umowę z wytwórnią, którą narzuca producent.

Markiewicz jest oburzona doniesienia i w oficjalnym oświadczeniu podkreśla, że są to kłamstwa. Twierdzi, że pomówienia i manipulacje doprowadziły już niejedną osobę do głębokich stanów depresyjnych i finalnie samobójstwa. Ona sama zasłabła na próbach do sobotniego odcinka i konieczna była interwencji sanitariusza!

Reklama

"Aktualne działania mediów odczytuję jako celową chęć zniszczenia mnie - tym bardziej, że pomimo wypadku wykluczającego mnie z udziału w programie, uzyskałam największe poparcie i sympatie widzów.

Najwyraźniej komuś bardzo to przeszkadza, że wokalistka reprezentująca środowisko muzyki alternatywnej odniosła taki sukces w komercyjnym programie" - pisze Sarsa Markiewicz w oświadczeniu.

Dodaje, że nadal jest pod opieką lekarską. Potwierdza, że uległa wypadkowi, który uniemożliwił jej dalszy udział w programie. Nie zamierza jednak zdradzać szczegółów samego zdarzenia. Precyzuje jednak, że nie był to wypadek samochodowy!

"Czy to ma znaczenie jaki to był wypadek, w jakich okolicznościach do niego doszło? W dniu, w którym to się wydarzyło trafiłam na oddział ratunkowy, a ktoś nieżyczliwy podał do mediów lub na swoje potrzeby przekręcił informację, że uległam wypadkowi samochodowemu - w jaki sposób miałam z oddziału ratunkowego dementować te dopowiedzenia? Kto podał taką informację do mediów skoro nie byłam to ja?

Moja rodzina przesłała do produkcji programu TVP całą dokumentację medyczną i nie pisała nic o wypadku samochodowym tylko o wypadku - nie wdając się w szczegóły. Skąd więc wzięły się te informacje?" - zastanawia się.

"Wobec tych pomówień oświadczam ponownie, iż uległam wypadkowi w wyniku którego obrażenia były na tyle poważne, że uniemożliwiały mi śpiewanie, ruch i normalne funkcjonowanie. Na dzień dzisiejszy jestem na etapie kolejnych diagnoz i konsultacji lekarskich i mój stan zdrowia utrudnia mi wciąż normalne funkcjonowanie"! 

Życzymy powrotu do zdrowia!

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »