Rynkowski wrócił na scenę i wywołał poruszenie. Nagle przerwał występ
Ryszard Rynkowski ma za sobą trudny okres. Wokalista tuż po aferze i pożegnaniu ukochanej żony stara się wrócić do aktywności scenicznej.
Po miesiącach przerwy od koncertowania przed publicznością wystąpił w centrum kultury w Pruszkowie. Występ nie przebiegł jednak bez problemów. W pewnym momencie artysta zszedł ze sceny i już na nią nie powrócił.
Całą sytuację wyjaśnił w mediach menadżer gwiazdora, który wyjaśnił, co się stało podczas występu muzyka. Okazuje się, że źle się poczuł i szybko udał się do hotelu.
"Emocje wzięły górę, duży stres się pojawił, bo to pierwszy występ po przerwie. Rysiek miał wcześniej próbę, po niej wszystko się nasiliło, wróciły wspomnienia, bo zawsze towarzyszyła mu żona… Ciśnienie skoczyło, zestresował się, pojawiły się zawroty głowy, lekarz zalecił odpoczynek" - zdradził "Faktowi" menadżer gwiazdora.
Tuż po koncercie stało się jasne, że kolejny planowany koncert Rynkowskiego się nie odbędzie. Tym razem głos w sprawie zabrał organizator wydarzenia.
Przerwany koncert Rynkowskiego. Organizator wydał oświadczenie
Organizator koncertów Rynkowskiego, Fundacja Unikultura, tuż po aferze z niedokończonym koncertem zdecydowała się zabrać głos.
W oficjalnym oświadczeniu członek zarządu fundacji Edwin Grelow ujawnił, że 2 lutego podjęta zostanie decyzja w sprawie odwołanego niedzielnego koncertu. Zaznaczył, że bez względu na ostateczną decyzję, fani artysty mogą ubiegać się o zwrot pieniędzy za bilety na wydarzenie.
"Niestety, dzisiejszy koncert z powodów zdrowotnych nie odbędzie się. (2 lutego - przyp. red.) zostanie podjęta decyzja, czy uda się wyznaczyć nowy termin w Tomaszowie Mazowieckim. Niezależnie jednak od tego widzowie mają prawo do otrzymania zwrotu pieniędzy za bilety na dzisiejszy koncert" - zdradził Grelow w rozmowie z Plejadą.
Zobacz także:
Potwierdziły się domysły ws. Ryszarda Rynkowskiego. Manager artysty zabrał głos
Potwierdzili doniesienia ws. Ryszarda Rynkowskiego. Nie jest kolorowo
Wyjaśniło się ws. Rynkowskiego. Jest inaczej, niż ludzie myśleli. Menadżer oficjalnie zabrał głos








