Małgorzata Rozenek-Majdan i Radosław Majdan są razem ponad 12 lat. Ich związek od samego początku wzbudzał ogromne emocje. Być może to z tego powodu długo ukrywali romans przed mediami.
W końcu ona uchodziła wówczas za porządnicką "perfekcyjną panią domu", a on miał opinię raczej niegrzecznego chłopca, który niedawno rozstał się z Dodą.
Początkowo mało kto wierzył, że tych dwoje łączy coś więcej niż chwilowe zauroczenie, a tu skończyło się ślubem i narodzinami wspólnego potomka. Dziś Majdanowie tworzą zgrane małżeństwo, które do tego jako "power couple" świetnie zarabia.
Ostatnio w rozmowie z Pudelkiem Gosia wróciła wspomnieniami do pierwszych lat związku z Radziem. Tabloidy ekscytowały się bowiem jej widoczną na pierwszy rzut oka zmianą wizerunku. Złośliwi twierdzili, że robi się "na Dodę".
Rozenek potwierdziła doniesienia ws. małżeństwa z Majdanem. "Największe nieporozumienie w życiu"
Sensację wywołał chociażby jej osobliwy strój, który założyła na urodziny ukochanego. O tej kreacji do dziś krążą anegdoty. Dla męża bardzo się wówczas starała i chciała wyglądać tak, by koledzy mu zazdrościli. Coś jednak poszło nie tak.
Po latach postanowiła więc wrócić do sprawy. Jak się okazało, nie inspirowała się Rabczewską, a ponoć sztuką wysoką i kulturą! Jednak finalny efekt okazał się klapą.
"To było jedno z największych nieporozumień mojego życia" - wyznała gorzko Małgonia, dodając, że stylizacja miała nawiązywać do "Jeziora łabędziego", stąd tiulowa spódnica i gorset.
"Tak, miałam być baletnicą z "Jeziora łabędziego" - potwierdziła Majdanowa.
Zobacz też:
Oto lista uczestniczek "Królowej przetrwania". W 3. sezonie nie zabraknie znanych twarzy









