Reklama

Reklama

Reklama

Rozalia Mancewicz: Mogła mieć u stóp cały świat, a wylądowała w... pieluchach. Co słychać u byłej Miss?

Rozalia Mancewicz od dziecka marzyła, by zostać Miss. Po raz pierwszy udało jej się to w 2004 roku, gdy jako siedemnastolatka zdobyła koronę Miss Polski Nastolatek. Rok później zajęła czwarte miejsce w konkursie Miss Tourism Queen International, a w 2010 roku sięgnęła po tytuł Miss Polonia. Jak dziś wygląda jej życie?

Rozalia Mancewicz była małą dziewczynką, gdy postanowiła zostać modelką, ale... nie miała pojęcia, jak zrealizować ten plan. Pewnego dnia, ucząc się do egzaminów gimnazjalnych, przeglądała gazetę, w której zostały opublikowane przykładowe testy. Znalazła w niej ogłoszenie o castingu do konkursu Miss Polski Nastolatek. Przekonała koleżankę, że warto spróbować.

"Wystartowałyśmy, nikomu nic nie powiedziałyśmy. Pierwszy konkurs i pierwszy sukces - wtedy zostałam pierwszą wicemiss nastolatek w Białymstoku, a ogólnopolski konkurs wygrałam. Później biuro wysłało mnie do Chin. Tam zostałam trzecią wicemiss. Na jednym z konkursów zauważyła mnie właścicielka agencji modelek z Nowego Yorku i tak zaczęła się moja przygoda z modelingiem" - wspominała niedawno w rozmowie z portalem Wyborcza.pl.

Reklama

Jeszcze przed maturą Rozalia zwiedziła pół świata i pracowała dla najlepszych światowych domów mody. Nie chciała jednak być "tylko" modelką. Wróciła do Białegostoku i podjęła studia na wydziale anglistyki tamtejszego uniwersytetu. Wkrótce potem wzięła udział w konkursie Miss Polonia i wygrała! Wraz koroną Miss dostała przepustkę do show-biznesu i zdecydowała się z niej skorzystać.

Rozalia Mancewicz: Swoje miejsce na ziemi znalazła na podlaskiej wsi

Obowiązki Najpiękniejszej Polki 2010 roku zmusiły Rozalię do przeprowadzki do Warszawy. "Praktycznie co drugi dzień miałam jakiś event, jakąś aukcję charytatywną, a sesje zdjęciowe były na porządku dziennym. Nie było innego wyjścia" - opowiadała tygodnikowi "Białystok".

Rozalia Mancewicz nie kryje, że podczas swego "panowania" przeżyła wiele wspaniałych przygód, otarła się - jak mówi - o telewizję, zaprzyjaźniła z wieloma gwiazdami... Szybko jednak przekonała się, że show-biznes nie jest tak wspaniały i ciekawy, jak myślała.

"W stolicy wytrzymałam tylko rok. Nie potrafiłam żyć bez najbliższych, bez mojego Podlasia. Zawsze wiedziałam, że to właśnie Podlasie jest moim miejscem na ziemi" - wyznała na łamach magazynu "Gentleman".

Po powrocie do domu Rozalia pomagała rodzicom w prowadzeniu gospodarstwa agroturystycznego i... wyszła za mąż.

"Szczerze mówiąc wróciłam na Podlasie po to, żeby założyć rodzinę. Męża poznałam w Warszawie, ale tak się złożyło, że on też pochodzi z Białegostoku. Tutaj mam wszystko - dom, pracę, przyjaciół. I przynajmniej dwójkę dzieci... w planach" - stwierdziła w rozmowie z białostockim dodatkiem do "Gazety Wyborczej" wkrótce po ślubie z Marcinem Jaworskim.

Rok po wyjściu za mąż Rozalia urodziła syna Henryka, a pięć lat później - w lutym 2021 roku - córkę Zosię.

Rozalia Mancewicz: Matka, żona, kobieta pracująca... Czy tęskni za "wielkim" światem?

Dziś Rozalia z mężem i dziećmi mieszka w Howienach pod Białymstokiem. Razem z rodzicami i siostrami - Natalią i Laurą - prowadzi ośrodek agroturystyczny "Majątek Howieny". Siostry są też jej wspólniczkami w firmie Mance Studios, którą założyły, by - jak twierdzą - inspirować kobiety i pomagać im czuć się komfortowo we własnej skórze oraz w projektowanych przez nie ubraniach.  

Choć była Miss Polonia zrezygnowała z życia w blasku fleszy, wciąż stara się dopieszczać fanów obserwujących ją w mediach społecznościowych. Rozalia chętnie chwali się zdjęciami ze swych podróży po świecie, ale przede wszystkim dziećmi. Twierdzi, że jest wręcz stworzona do bycia mamą, a pytana, czy nie tęskni za show-biznesem, mówi, że nie ma na to czasu.

"Jestem zakochaną w macierzyństwie mamą, zakochaną w mężu żoną i naprawdę zapracowaną kobietą. W moim życiu nie ma chwili na nudę" - stwierdziła niedawno w rozmowie z reporterką "Dzień dobry TVN", dodając, że dziś już chyba nie potrafiłaby żyć w wielkim, głośnym mieście.

Zobacz też:

Meghan i Harry, Kate i William oraz inni "royalsi" na mszy dziękczynnej w katedrze św. Pawła. Królowa nie pojawiła się

Cichopek zmieniła prawnika i chce zmienić polubowne ustalenia z Hakielem. "Miło nie będzie"

Pomagajmy Ukrainie - Ty też możesz pomóc!

 

AIM
Dowiedz się więcej na temat: Rozalia Mancewicz

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy