Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

"Rolnik szuka żony 3": Zbyszek szczęśliwy! Rodzina się powiększyła, ale to nie wszystko

Zbigniew Pyda (58 l.) wziął udział w „Rolnik szuka żony 3”, lecz w programie nie znalazł miłości. Mimo to i tak jest szczęśliwy – właśnie powiększyła mu się rodzina! Co więcej, podobno wyjechał na wczasy „w miłym towarzystwie”. Wróci zakochany?

Nie zakochał się i nie ożenił, ale jest szczęśliwy, bo jego rodzina znów się powiększyła. Zbigniew Pyda z trzeciej edycji programu "Rolnik szuka żony" znów został dziadkiem! 

Reklama

Wnuczek rolnika ma na imię Wojtuś, przyszedł na świat pod koniec maja w Lublinie. Jego mamą jest córka pana Zbigniewa, Beata. - Śliczny chłopak. Nasza krew! - mówi rolnik w rozmowie z "Rewią".

Już nie może się doczekać, kiedy pokaże mu swoją pasiekę, maszyny rolnicze i kiedy zabierze go na wyprawę do lasu tropem dzikich zwierząt. 

Pierwszy wnuczek Zbigniewa Pydy, Gabriel Mikołaj, ma 3 latka i mieszka z rodzicami w domu dziadka. Jest dzieckiem młodszego syna, Krzysztofa (26 l.), i jego żony Jagody, którzy namówili ojca do udziału w programie i sami też się w nim pokazali. 

Mały Gabryś ogląda kreskówki o traktorze, a od prawdziwego ciągnika nie można go oderwać. Dziadek pęka z dumy, kiedy widzi, jak rośnie mu przyszły gospodarz. 

- Dobrze nam się razem mieszka. Młodzi mają w planach budowę swojego domu, ale zastanawiam się, czy to warto, bo kto tu zostanie? Ja sam? - zamyśla się. 

Inaczej by było, gdyby znalazł drugą połówkę, kobietę, z którą szedłby przez życie, tak jak z ukochaną żoną. Zmarła przed 5 laty Elżbieta prosiła go, by znalazł sobie kogoś, ale przy tym uważał, bo kobiety potrafią być podstępne. I właśnie dlatego rolnik jest tak ostrożny. 

W programie zbliżył się do Irenki, ale chciał ślubu kościelnego, a jej rozwód to komplikował. W ostatnim odcinku programu byli już tylko znajomymi. Z kolei delikatna Bogusia, która była druga w kolejce do jego serca, wciąż czeka. Może powinien odnowić tę znajomość? 

- Cały czas zgłaszają się panie. Ale do tego trzeba czasu, to temat delikatny - tłumaczy tygodnikowi rolnik.

Nie składa broni i dał się namówić na wycieczkę do Włoch. Pojechał w miłym towarzystwie i kto wie, czy z wojaży nie wróci prawdziwie zakochany.  

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Rolnik szuka żony 3

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »