Woźniak-Starak ledwo wróciła do TVP, a tu takie słowa Rogalskiej
Wciąż wiele mówi się o niedawnym powrocie Agnieszki Woźniak-Starak do Telewizji Polskiej.
Dziennikarka pod koniec roku dołączyła do "Pytania na śniadanie", które prowadzi dziś u boku Roberta Stockingera. W tej roli zastąpiła Krystynę Sokołowską.
O powrót dziennikarki została zapytana jej koleżanka po fachu - Marzena Rogalska. W rozmowie z portalem Świat Gwiazd pryznała, że bardzo ją cieszy taki obrót spraw. Podkreśliła spore doświadczenie Woźniak-Starak.
"Bardzo się ucieszyłam, bo jak prowadziłam 'Pytanie na śniadanie', to Agnieszka była jedną z wielu prowadzących (…) Bardzo się ucieszyłam, to jest świetna dziennikarka, bardzo doświadczona, sprawna, ja z nią współpracuję - może nie bezpośrednio, ale kto wie (…) - byłyśmy na nagraniu spotu wiosennego i było przecudownie i przemiło. Uważam, że to super decyzja. Agnieszka ma ogromny background w telewizji polskiej, dużo rzeczy tu zrobiła. Jest jej dobrze, spokojniej i czuje się na swoim miejscu" - wyznała Rogalska.
Marzena Rogalska o "Pytaniu na śniadanie"
Marzena Rogalska napomknęła też o swoim byłym współprowadzącym w "Pytaniu na śniadanie" - Tomaszu Kammelu. Na pytanie, czy za nim tęskni, odpowiedziała bez wahania:
"Nie tęsknię, mam swojego przyjaciela u boku i jest nam bardzo dobrze. To był mój pierwszy partner w 'Pytaniu na śniadanie', więc jestem bardzo szczęśliwa, rozumiemy się bez słów, uwielbiamy. Wyniki mówią same za siebie. Jest nam super" - wyznała.
Roglaska już wcześniej nie mogła wyjść z podziwu nad Woźniak-Starak. Podkreśliła, że dzienikarka "wróciła do siebie".
"Uważam, że to w ogóle było spektakularne. Fizycznie się nie widziałyśmy. Ja sobie pozwoliłam na komentarz, że się cieszę. W ogóle pojawili się w Wigilię tacy piękni. Agnieszka wróciła do siebie. Przecież ona się wywodzi z TVP" - przyznawała zachwycona Rogalska na łąmach Jastrząb Post.
Zobacz też:
Tuż przed świętami potwierdziły się doniesienia ws. Woźniak-Starak. To już nie tylko plotki
Potwierdziły się wieści ws. majątku Staraków. Agnieszka musiała obejść się smakiem
Woźniak-Starak nie może przeboleć jej odejścia. "Moja ikona"








