Reklama

Reklama

Reklama

Robert Lewandowski zyskał nową ksywę. Tak nazwali go francuscy dziennikarze. Raczej nie będzie zachwycony

Choć Mistrzostwa Świata w Katarze trwają w najlepsze i wchodzą właśnie w decydującą fazę, nasi piłkarze już pożegnali się z turniejem. Mimo, że mecz z Francją przez rodzimych kibiców jest uznawany za najlepszy występ Polaków na mundialu, innego zdania są francuscy dziennikarze, którzy niezwykle nisko ocenili naszą kadrę. Szczególnie surowo potraktowali naszego kapitana - Roberta Lewandowskiego (34 l.)

Polska reprezentacja odpadła z turnieju Mistrzostw Świata w Katarze

Pomimo bohaterskiej postawy naszych piłkarzy w meczu z Francją, drużyna Czesława Michniewicza pożegnała się z turniejem mistrzostw świata w Katarze. Choć występ biało-czerwonych pozostawia spory niedosyt, trzeba pamiętać, że wyjście z grupowej fazy mundialu i awans do 1/8 finału to największy sukces polskiej reprezentacji na mistrzostwach świata od ponad trzydziestu lat!

W fazie pucharowej Polska reprezentacja spotkała się jednak z rozpędzoną drużyną Francji. Już przed spotkaniem eksperci nie dawali nam dużych szans na zwycięstwo. Francuscy dziennikarze narzekali na ultra-defensywną grę naszej kadry i brak wystarczającej liczby gwiazd w podstawowym składzie.

Reklama

Po dobrze rozegranej pierwszej połowie, nadzieje na pozytywny rezultat trochę odżyły. Ostatecznie jednak nasi piłkarze musieli uznać wyższość rywali, którzy bronią tytułu mistrzów świata. Nie pomogło nawet trafienie Roberta Lewandowskiego z rzutu karnego. Polska przegrała z rywalami aż 3:1 i odpadła z turnieju.

Zagraniczni dziennikarze naśmiewają się z polskiej reprezentacji

Choć Robert Lewandowski w doliczonym czasie gry zdobył bramkę z rzutu karnego, zrobił to dopiero za drugim podejściem. Za pierwszym razem bramkarz obronił rzut, ale "jedenastka" została powtórzona, bowiem golkiper pospieszył się i zbyt szybko wybiegł do piłki. Jeśli napastnik Barcelony nie trafiłby do siatki, byłby to drugi przestrzelony przez niego karny na tym mundialu. Pierwszego nie strzelił bowiem w meczu z Meksykiem, który zakończył się bezbramkowym remisem.

Za te niepowodzenia "Lewy" został przez francuskich dziennikarzy ostro skrytykowany. Reporterzy portalu sofoot.com określili Polaka mianem "Penaldski", utworzonym od słowa penal, które oznacza rzut karny. W tekście padło też lekceważące sformułowanie "Mały Robercik".

Nasz kapitan nie jest jedynym piłkarzem, któremu dostało się od dziennikarzy portalu. Eksperci przyznawali zawodnikom grającym w spotkaniu z Francją noty w skali od 1 do 10. Występ Kamila Glika zasłużył w ich mniemaniu jedynie na "czwórkę". Jeszcze gorzej wypadł Jakub Kiwior, oceniony na 3,5. Jego grę portal sofoot.com określił mianem "dramatycznej".

Polscy kibice z turnieju w Katarze będą jednak pamiętać przede wszystkim bohaterską postawę Wojciecha Szczęsnego. Polak grający na co dzień w barwach Juventusu Turyn, zdążył na mundialu obronić dwa rzuty karne! Najpierw uratował swoją drużynę w meczu z Arabią Saudyjską, a następnie dokonał niemożliwego - wybronił "jedenastkę" wykonywaną przez legendarnego Leo Messiego! Tymi interwencjami zapisał się w historii polskiej piłki nożnej.

Zobacz też:

Anna Lewandowska i Robert Lewandowski: Katar 2022. To już koniec przygody z Mundialem 

Katar 2022: argentyńskie WAGs musiały opuścić hotel. W obiekcie wybuchła panika

Katar 2022: Wojciech Szczęsny i Marina na co dzień mieszkają w Turynie. Mają też apartamenty w Warszawie i Londynie 

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Robert Lewandowski | Wojciech Szczęsny | Kamil Glik

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy