Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Rio 2016: Monika Ciaciuch, Agnieszka Kobus, Asia Leszczyńska, Maria Springwald - takie są prywatnie

Wreszcie mamy kolejny medal na igrzyskach olimpijskich w Rio! Brązowy krążek zdobyły Monika Ciaciuch (24 l.), Agnieszka Kobus (26 l.), Joanna Leszczyńska (27 l.) i Maria Springwald (25 l.). W finale A czwórki podwójnej podczas regat wioślarskich Polki uplasowały się tuż za Niemkami i Holenderkami. Wszyscy piszą o ich sukcesie sportowym, ale jakie nasze medalistki są prywatnie?

Monika Ciaciuch oprócz wioślarstwa ma wiele innych pasji. Mało kto wie, że sportsmenka zaciągnęła się do służby w Ochotniczej Straży Pożarnej! Obowiązki zawodowe dzieli z obowiązkami szkolnymi, bowiem dodatkowo jest jeszcze studentką na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. 

Reklama

Nie ma zbyt wielu wolnych chwil, ale jeśli już takie się nadarzą, poświęca je rodzinie i przyjaciołom.  

Agnieszka Kobus to, podobnie jak Monika, bardzo wszechstronna kobieta. Trenuje wioślarstwo, skończyła warszawski AWF, a obecnie studiuje zarządzanie na Akademii Leona Koźmińskiego. W jednym z wywiadów wspomniała, że wyjazd do Rio to dla niej wielkie wydarzenie, bowiem uwielbia podróżować. 

Dla męskiej części internautów urzeczonych urodą i talentem naszej zawodniczki nie mamy zbyt dobrych wiadomości - Agnieszka jest szczęśliwie zakochana w swoim chłopaku, Macieju. 

Maria Springwald to krakowianka z krwi i kości. W Grodzie Kraka mieszka od urodzenia. To tu kończyła elitarne I LO im. B. Nowodworskiego oraz AGH, a niedawno zapisała się na studia na Uniwersytecie Jagiellońskim. Wyjazd do Rio nieco pokrzyżował jej edukacyjne plany, ale obiecała, że po igrzyskach wróci na studia.   

Z kolei Joanna Leszczyńska miłością do wioślarstwa zaraziła się od mamy, która niegdyś sama trenowała tę dyscyplinę sportu. Jak sama wspominała, jej największymi fanami i kibicami do tej pory są jej rodzice. Cieszą ją zawodowe osiągnięcia, ale jej zdaniem to "samo życie jest sukcesem, w którym ma wspaniałą rodzinę, narzeczonego i oddanych przyjaciół". 

Jej marzeniem jest w przyszłości uczyć dzieci zamiłowania do sportu. Oprócz tego chce żyć w spokoju i z dala od trosk. 

"Na pewno stworzę szczęśliwą rodzinę, gromadkę dzieci wychowam w duchu sportowym. Chciałabym mieć pracę, która zarazem będzie mnie interesować, ale i da szanse rozwoju. Po prostu chcę żyć zwyczajnie, ale szczęśliwie" - mówiła w rozmowie z portalem Polskiego Związku Towarzystw Wioślarskich.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje