Podczas tegorocznej edycji Top of the Top Sopot Festival sporo się działo, także za kulisami imprezy TVN.
Jedną z gwiazd był bowiem Ralph Kaminski, który znany jest z osobliwego zachowania i tego, że często ujawnia liczne kulisy wydarzeń, w których bierze udział. Nie inaczej było i tym razem.
Marta Wiśniewska podniosła się po aferze w Sopocie. Wystąpi w "Tańcu z gwiazdami"
W trakcie koncertu Kaminski postanowił nawiązać do głośnego występu Marty Wiśniewskiej sprzed lat, która w Sopocie wykonywała swój przebój "Ev'ry Night". Nie wszystko poszło jednak zgodnie z planem, a nagranie z wykonem Mandaryny szybko stało się hitem sieci. Zresztą do dziś jest ono jej pamiętane i często przypominane.
Sama Marta długo nie chciała wracać do tego przykrego dla niej momentu, który mocno zaszkodził jej dalszej karierze.
"Te drzwi zamknęłam. To była pewna sytuacja, dziś już nieistotna i niewarta rozważań" - ucięła temat w rozmowie z Plejadą.
Na szczęście Marcie udało się po tym wszystkim jakoś pozbierać. Dziś zresztą "Ev'ry Night" w niektórych kręgach ma miano kultowego, a piosenkarka chętne wykonuje go podczas koncertów.

"Naprawdę lubię tę piosenkę, ona jest częścią mnie. Jestem z nią bardzo mocno zrośnięta. Niefajni w tej całej sytuacji byli ludzie, którzy sprowokowali pewne sytuacje, doprowadzili do nich, czy nawet mocno zainicjowali" - wspominała w 2025 roku w Plejadzie.
Niebawem Marta sprawdzi się też w nowej roli - uczestniczki kolejnej edycji "Tańca z gwiazdami". Do tego niedawno gruchnęły wieści, że wróciła do byłego męża, więc jest teraz o niej naprawdę głośno.
Ralph Kaminski zwrócił się wprost do Mandaryny. Doszło do scen w Sopocie
Choć w Sopocie TVN Marta się nie pojawiła, i tak sporo się o niej mówiło. Postarał się o to właśnie Ralph, który jeszcze ze sceny napomknął o występie Marty. Więcej wydarzyło się za to za kulisami.
Do sieci trafiło bowiem nagranie (TUTAJ), na którym muzyk idzie korytarzem w Operze Leśnej i nagle zaczyna śpiewać piosenkę Mandaryny. Za nim podążają różne osobliwości, wtórując mu podczas wykonu refrenu przeboju "Ev'ry Night".
Na koniec rozbawiony Ralph postanowił zwrócić się wprost do Mandaryny:
"Sopot, haba! Mandarynka, pozdrawiamy" - wyznał Kaminski, cytując jeszcze słynne "haba", które Marta krzyczała wówczas ze sceny w Sopocie.
W komentarzach pod nagraniem na Instagramie zawrzało:
- "Idzie cyrk"
- "Cudowne show"
- "Ładnie to tak śmiać się z Mandaryny i jej nieszczęścia?"
- "Imponujący układ choreograficzny i wykonanie" - pisali internauci.
Zobacz także:
Ralph Kaminski narzeka na zarobki artystów. Mówi wprost o "fatalnych" wypłatach
Ralph Kaminski nagle przerwał koncert. Oto co się wydarzyło
Ralph Kaminski ocenił swój debiut w "Dzień dobry TVN". Jest z siebie dumny








