Gilon była bardzo aktywna w sieci. Nagle bez uprzedzenia zamilkła
Karolina Gilon zgromadziła wokół siebie w sieci imponującą społeczność. Na samym Instagramie obserwuje ją ponad 650 tys. osób, co oczywiście czyni z niej osobę wpływową i mającą dużą wartość dla reklamodawców. Nic dziwnego, że na jej profilu regularnie pojawiają się materiały będące efektem współpracy z różnymi markami.
A okazji do takich propozycji było ostatnio sporo, w końcu gwiazda rok temu została mamą Franka. Celebrytka na bieżąco relacjonowała przebieg przygotowań do jego pojawienia się na świecie, a później pierwsze chwile spędzone z synem.
I kiedy internauci już zdążyli się przyzwyczaić, że właściwie codziennie na jej profilu pojawia się nowy wpis, Gilon niespodziewanie zamilkła. Jej ostatnim komunikatem przez długą przerwą było podsumowanie roku, które opublikowała dokładnie 31 grudnia 2025.
A ciszę przerwała dopiero teraz...
Przez miesiąc nie dawała żadnego znaku. W końcu Gilon przerwała milczenie, mówi wprost o dramacie
Nie minęło dużo czasu, a fani zaczęli niepokoić się o kobietę. Pytali w komentarzach, a zapewne też i w wiadomościach prywatnych, gdzie jest, co robi i czy wszystko z nią w porządku. Na odpowiedź musieli jednak trochę poczekać.
Choć już pod koniec stycznia informator Pudelka donosił, że podczas swojej nieobecności Karolina udała się na długi wypoczynek z rodziną, a potem skupiła na przeprowadzce do nowego lokum, potwierdzenie tych rewelacji u samego źródła przyszło dopiero kilka dni później.
We wtorkowy poranek Gilon udostępniła na swoim profilu charakterystyczne dla siebie wideo będące sklejką nagrań dokumentujących różne momenty w jej życiu.
"Dramat z końcówką remontu, pierwsze kroki Franka, dwa tygodnie tylko dla siebie" - tak w skrócie podsumowała miesiąc, kiedy jej "nie było".
Gilon nie odzywała się ponad miesiąc. Wydało się, oto co tak naprawdę zaszło
Gilon w krótkim wideo opowiedziała, co się u niej działo. Najpierw wraz z Frankiem i partnerem, Mateuszem Świerczyńskim spędziła dwa tygodnie w Egipcie.
Podczas wakacji jej syn zaczął nie tylko chodzić, ale i przejawiać predyspozycje do różnych zawodów; według dumnej mamy będzie albo fryzjerem, albo piłkarzem, albo tancerzem. Po powrocie z kolei pierwszy raz pod okiem dziadków jeździł na sankach i świętował swoje pierwsze urodziny.
Przyszedł też moment na wielkie zmiany - przeprowadzkę do nowego mieszkania. Choć Karolina i Mateusz mogli liczyć na profesjonalną pomoc w przejściu przez ten proces, nie obyło się bez problemów. Gilon już skarży się m.in. na popękane i krzywe ściany, zepsute sprzęty czy kłopot z podłączeniem internetu.
Gilon musiała zrobić sobie przerwę. Teraz wróciła i od razu obwieściła
Widać, że przerwa od social mediów bardzo się jej przydała.
"Ten czas był bardzo potrzebny. Ale nie ukrywam, stęskniłam się za Wami! Dlatego już wracam. (...) Ostrzegam: mam mocnego powera teraz! I dużo planów, o których będę Was na bieżąco informowała" - dodała.
Na koniec Karolina podziękowała fanom wiadomości z zapytaniami, co się u niej dzieje. Nie zabrakło też komunikatu dla tych złośliwych i źle jej życzących.
"I szczególnie gorąco całuję wszystkich bajkopisarzy. Dziękujemy za troskę... u nas wszystko dobrze" - podsumowała.
Zobacz też:
Karolina Gilon została zapytana o ślub z Mateuszem. Odpowiedziała bez zastanowienia








