Reklama

Reklama

Reklama

Przetakiewicz potwierdza krążące od lat salonowe plotki o niej i Kulczyku. Co na to Grażyna Kulczyk?

Joanna Przetakiewicz niespodziewanie postanowiła wrócić myślami do czasów jej związku z Janem Kulczykiem. Romans z milionerem stał się towarzyską sensacją, bo biznesmen był wówczas żonaty. Przez lata na temat powodu rozpadu jego małżeństwa powstało wiele plotek. Teraz sama Joanna postanowiła wyjawić, jak zrodziła się jej miłość do Jana. Przyznała, że to ona rozbiła jego małżeństwo i opowiedziała o tym, co po latach usłyszała od samej Grażyny...

Joanna Przetakiewicz z show-biznesem związana jest od wielu lat. Aktualnie wiedzie szczęśliwe życie u boku męża Rinke Rooyensa, w którym jest - jak deklaruje - szaleńczo zakochana. 

Choć jej związek z byłym mężem Kayah wywołał w mediach plotkarskich spore poruszenie, to jednak nie może się to równać z tym, jakie emocje wzbudzała w ludziach jej wieloletnia relacja z najbogatszym Polakiem. 

Joanna Jana Kulczyka poznała w 2003 roku na przyjęciu u wspólnych znajomych. Ponoć miliarder od razu wpadł jej w oko, ale pojawił się jeden problem - on był wówczas mężem Grażyny Kulczyk. 

Reklama

Celebrytka postanowiła się nie zrażać i posłuchała głosu serca. Jan również stracił dla niej głowę i ostatecznie zdecydował się na rozwód. W mediach pojawiały się jednak głosy, że w małżeństwie Kulczyków od dłuższego czasu nie działo się najlepiej i było tylko kwestią czasu, gdy ich drogi oficjalnie się rozejdą. 

Po latach jednak Joanna w rozmowie z Pudelkiem przyznała wprost, że to ona rozbiła małżeństwo Grażyny i Jana! 

"To był Armagedon. To była sytuacja szalenie trudna i przykra, bo prawdą  jest i nie mam co tutaj ukrywać i opowiadać bajek, że to z mojego powodu tak się stało. A mogłabym opowiadać, że od dawna może już się nie rozumieli, może nie do końca chcieli być ze sobą, skoro tak się stało. To nie jest prawda, to są bzdury" - przyznała w rozmowie z Pudelkiem Joanna. 

Przetakiewicz rozbiła małżeństwo Kulczyków

Potem dodała, że jednak nie miała wyrzutów sumienia, że odbiła Grażynie męża, bo jej miłości do Jana nie dało się po prostu powstrzymać...

"Ja nie mam zamiaru tutaj udawać świętej i opowiadać, że tak się stało, a to w ogóle nie jest moja wina. (…) To była tak wielka miłość z mojej strony, że była o wiele silniejsza niż wyrzuty sumienia" - przyznała z rozbrajającą szczerością. 

Jan i Joanna byli ze sobą dziesięć lat, rozstali się na dwa lata przed nagłą śmiercią miliardera. Jak przyznawała właścicielka La Manii, informacja o odejściu Jana była dla niej druzgocąca, bo on zawsze pozostanie "największą miłością jej życia". 

Przetakiewicz z rozbrajającą szczerością przyznała też, że Jan zabezpieczył ją do końca życia finansowo. Zapewniła jednak, że to nie w jej stylu, by tylko leżeć i pachnieć, dlatego zaczęła pomnażać swój majątek...

"W jego mniemaniu na pewno tak, ale ja nigdy nie spoczęłam na laurach. Ja zawsze pracowałam, a wtedy [w momencie rozstania - przyp. aut.] zaczęłam pracować jeszcze ciężej i jeszcze więcej, bo ja też to lubię" - stwierdziła. 

Niespodziewanie poruszono też temat Grażyny Kulczyk. Nietrudno się domyślić, że kobieta raczej nie pałała zbyt wielką sympatią do kobiety, która rozbiła jej małżeństwo. Jak jednak przyznała Przetakiewicz, ich relacje poprawiły się po śmierci Kulczyka. Grażyna miała jej nawet przebaczyć...

"Grażyna Kulczyk okazała się kobietą o niesamowitej klasie. Spotkałyśmy się na pierwszej rocznicy śmierci Jana (...). Nasze rozmowy były tak nieprawdopodobnie szczere i wspierające, że wtedy zrozumiałam, dlaczego Jan tak długo był z Grażyną i dlaczego to jest tak wyjątkowa osoba (...). To się jej po prostu należy, żeby tak powiedzieć" - podkreśliła Joanna. 

Zobacz też:

Sebastian Kulczyk sprzedaje luksusowy prezent od ojca. Zgadnijcie, ILE za niego dostanie!

Dominika Kulczyk kupiła kolejny dom. Nie do wiary, kto w nim mieszkał!

Dominika Kulczyk przekazała światu prawdę o uchodźcach z Ukrainy. Zaskakujący wywiad dla BBC



pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Joanna Przetakiewicz | Jan Kulczyk | Grażyna Kulczyk

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy