Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przemysław Babiarz: Nic złego się nie stanie

Przemysław Babiarz (56 l.) w najnowszym wywiadzie tłumaczy, jak pracuje się w telewizji publicznej w czasach epidemii koronawirusa.

Choć skończył szkołę teatralną i występował na scenie, od prawie 30 lat jest komentatorem sportowym. Tylko "Rewii" opowiada o swoim życiu na warszawskim Ursynowie.

Kiedy znów zaśpiewa pan dla widzów na ekranie?

Reklama

- Program "Star Voice. Gwiazdy mają głos!" niestety już nie wróci. Udało nam się za to nagrać ponad 70 odcinków teleturnieju "Va banque" dla Dwójki. Pokazujemy też programy archiwalne, cykl Retro TVP Sport, czyli mecze sprzed lat.  

Nie boi się pan chodzić do pracy w czasie pandemii?

- Zachowując wszelkie środki ostrożności, nie. Przy wjeździe do telewizji pracownik medyczny mierzy nam temperaturę, w budynku jest mniej osób, mamy wyznaczone strefy, gdzie możemy regularnie odkażać ręce.

Rewia

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Przemysław Babiarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »