Maryla Rodowicz opowiedziała o mamie. Była jej największą fanką i powierniczką
Maryla Rodowicz od zawsze miała silny charakter i doskonale wiedziała, czego chce.Od najmłodszych lat potrafiła postawić na swoim
"Robiła tylko to, na co miała ochotę" - wspominała przed laty w jednym z wywiadów jej mama Janina Rodowicz.
Mama Maryli Rodowicz miała artystyczną duszę
Janina Rodowicz-Krasucka również marzyła o artystycznej karierze. Studiowała w Akademii Sztuk Pięknych, jednak życie napisało dla niej inny scenariusz. Po rozstaniu z mężem musiała samodzielnie zadbać o rodzinę i znaleźć sposób na utrzymanie bliskich.
Nie brakowało jej pomysłowości ani pracowitości. Podejmowała się różnych zajęć, a jednym z nich było przygotowywanie sklepowych witryn. W czasach, gdy zdobycie jakichkolwiek produktów nie należało do łatwych zadań, wymagało to sporej kreatywności. Trzeba było bowiem stworzyć interesującą ekspozycję nawet wtedy, gdy sklepowe półki świeciły pustkami. Maryla podpatrywała pracę mamy i uwielbiała jej pomysły.
Od początku wiedziała, że córka zrobi karierę
Mama Maryli z entuzjazmem obserwowała jej muzyczne zainteresowania. Przyszła gwiazda chętnie śpiewała i szybko odkryła, że scena jest miejscem, w którym czuje się doskonale. Janina wierzyła, że muzyka stanie się sposobem na życie jej córki i z dumą kibicowała kolejnym artystycznym próbom.
"Nie miałam wątpliwości, że zrobi wielką karierę. Ja się nią zachwycałam... Ona dla mnie zawsze była numerem jeden" - wspominała.
Z biegiem lat Maryla Rodowicz stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich wokalistek. Mama z ogromnym zainteresowaniem śledziła jej zawodowe sukcesy. Wycinała z gazet artykuły na temat Maryli, ale tylko te, w których pojawiały się pochlebne opinie na temat artystki.
Maryla Rodowicz mogła opowiedzieć mamie o wszystkim
Marylę Rodowicz i jej mamę łączyła wyjątkowa więź Były sobie bliskie, a wokalistka zwierzała się mamie ze wszystkiego. Janina Rodowicz znała kolejne sympatie Maryli i interesowała się życiem uczuciowym córki.
"Nie miałam przed mamą żadnych tajemnic. Poznawała moich kolejnych narzeczonych, a jak zerwałam z Danielem Olbrychskim, to w porozumieniu z nim robiła wszystko, żeby ratować nasz związek. Myślę, że byłyśmy bliskimi przyjaciółkami. Cały czas interesowało ją, co robię" - wspomina wokalistka w "Życiu na Gorąco".
Maryla podkreślała, że zawsze mogła liczyć na szczerość mamy. Janina potrafiła wyrażać własne zdanie, ale robiła to z życzliwością. Interesowała się także występami córki. Po każdym telewizyjnym występie Maryli mama dzwoniła do niej i wypytywała jak poszło, ale też sama oceniała, to co zobaczyła na ekranie.
"Była krytyczna, ale życzliwa" - wspomina Maryla.
Mama była dla niej ogromnym wsparciem
Kiedy kariera Maryli Rodowicz nabrała tempa, a koncerty i wyjazdy wypełniały jej kalendarz, Janina pomagała jej w codziennym życiu. Opiekowała się wnukami i zajmowała domem, dzięki czemu piosenkarka mogła realizować kolejne zawodowe plany.
"W każdej sytuacji była zadbana, dobrze ubrana, po fryzjerze. Była damą, mówiła piękną polszczyzną" - z czułością wspomina Maryla Rodowicz.
Maryla bardzo doceniała jej obecność i zaangażowanie. Ich relacja przez lata pozostawała wyjątkowo bliska. Janina Rodowicz-Krasucka zmarłą w maju 2017 roku na kilka dni przed swoimi 94 urodzinami. Ostanie miesiące spędziła w domu piosenkarki.
"Jak idę do sypialni, mijam pokój mamy. Za każdym razem spoglądam i nie mogę zrozumieć, że był człowiek i już go nie ma. Brakuje mi jej..." - zwierza się Maryla Rodowicz.
ZOBACZ TAKŻE:
Wieści o Maryli Rodowicz nadeszły przed południem. To było kwestią czasu
Roksana Węgiel nie ma wątpliwości co do Rodowicz. Taka jest naprawdę








