Reklama
Reklama

Porażające zeznania ws. Iwony Wieczorek! Wskazał konkretne miejsce i... sprawców! "Wiedzieli, którędy Iwona będzie wracać"

Iwona Wieczorek i sprawa jej tajemniczego zaginięcia budzi ogromne emocje od blisko dwunastu lat, gdy dziewczyna niemal rozpłynęła się w powietrzu, kilkaset metrów od swojego domu. Kamery monitoringu zarejestrowały niemal całą jej drogę powrotną do miejsca zamieszkania. Brakuje kilku minut, które zajęłoby jej dotarcie do mieszkania. Co stało się w tym czasie? Na jednej ze stron o tematyce kryminalnej pojawiły się zeznania Krzysztofa K., który miał przekonywać, że doskonale wie, co stało się z Wieczorek. Jego wyznanie szokuje...

Iwona Wieczorekzniknęła blisko 12 lat temu. Sprawa jej zaginięcia szybko stała się mocno medialna. Niestety, do dziś nie udało się poznać prawdy. 

Jakiś czas temu sprawa odżyła na nowo, bowiem śledczy wznowili poszukiwania - tym razem w rejonie słynnej Zatoki Sztuki w Sopocie. Nie wiadomo jednak, czy cokolwiek udało się w tym miejscu znaleźć 

Reklama

Głos w sprawie zaczęło zabierać też wiele osób, które od lat są związane ze sprawą. Ostatnio głośno było chociażby o wyznaniu dziennikarza śledczego, który jako jeden z niewielu dotarł do akt sprawy. Pisaliśmy o tym TUTAJ.

Pojawiły się też różne teorie spiskowe na temat Iwony. Najbardziej szokująca była chyba ta, że Wieczorek żyje, czego dowodem miało być to sensacyjne nagranie.

Krzysztof K. złożył zeznania ws. Iwony Wieczorek

Teraz furorę w sieci robią zeznania powiązanego z trójmiejskim półświatkiem Krzysztofa K., który miał opowiedzieć ze szczegółami, co wie na temat zaginięcia Iwony. Dowiedział się tego od znajomego Marcina, który znał Wieczorek i widział się z nią tamtego feralnego wieczora. 

Jego zeznania zostały opublikowane na stronie internetowej crime.com.pl. Co zeznał K.?

"Marcin nie powiedział mi, jakim samochodem przetransportowali Iwonę na działki. Nie wiem, jakiej on był marki, iludrzwiowy i jaki miał kolor. Marcin powiedział mi tylko, że ten kolega zadzwonił do niego, aby przyjechał pod klub w Sopocie. To było po awanturze z tą dziewczyną. Iwona zorientowała się, że on podał jej narkotyk, bo chciał się z nią zabawić" - czytamy. 

Iwona Wieczorek została zabita? Krzysztof K. nie ma wątpliwości

Krzysztof K. ze szczegółami opisał też, jak rzekomo miała zginać Iwona Wieczorek. Wyjawił, gdzie miało dojść do zbrodni. 

"Oni czekali na Iwonę w lasku, ten lasek znajduje się po lekkim ukosie od wejścia 63. Wiedzieli, którędy Iwona będzie wracać do domu i pojechali w to miejsce, którędy miała przechodzić, i czekali na nią w samochodzie. Marcin miał podejść do Iwony, przyłożył jej broń do ramienia i kazał wsiąść do samochodu. Iwona go posłuchała, siadła na przedzie, po stronie pasażera. (...) Pamiętam, że on mówił, iż jego kompan w zbrodni miał ciągnąć przed zgwałceniem Iwonę za włosy, to miało stać się przy krzewach i oczku wodnym na działce" - wyjawił mężczyzna. 

Na koniec K. nie miał jednak dobrych wieści dla śledczych. Oznajmił bowiem, że sprawcy ponoć są pewni, że nikt nigdy nie odnajdzie ciała, bo skrzętnie ukryli ciało w miejscu, którego nikt by się nie spodziewał...

"Marcin opowiadał mi o tym, że nikt Iwony nie znajdzie, był pewien, że wybrali z tym kolegą bardzo dobre miejsce do ukrycia zwłok Iwony" - dodał Krzysztof K.

Chcesz skomentować artykuł? Zrób to na Facebooku

Zobacz też:

Sensacyjne nagranie z Paryża. Zobaczył na nim Iwonę Wieczorek! Trzy lata po zaginięciu! 

Lidia90 wiedziała, kto zabił Iwonę Wieczorek? Wymieniała dwóch Krystianów

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Iwona Wieczorek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama