Reklama
Reklama

Półnaga Kingi Rusin zorganizowała wypad na Sri Lankę! Ale fotki

Kinga Rusin (50 l.) od kilku miesięcy mieszka i pracuje na małej wyspie na Oceanie Indyjskim. Ostatnio podzieliła się ze swoimi obserwatorami także fotografiami z wypadu na Sri Lankę.

"Nieco ponad godzinę od Malediwów. Pusto, bezpiecznie, testy co 3 dni, spotkania z producentami paru nowych komponentów dla naszych kosmetyków i kilka niesamowitych wypraw m.in. safari w parku narodowym Yala, gdzie żyje w naturze kilkaset lampartów, największe ich zagęszczenie na świecie" - opowiada Rusin, zabezpieczając się tym samym przed atakami krytyków, którzy chętnie oceniają wakacje celebrytów w czasie globalnej pandemii. 

Dziennikarka często podkreśla, że w tych wspaniałych okolicznościach przyrody nie tylko wypoczywa, ale także pracuje. Na Sri Lance dała sobie jednak trochę przestrzeni na wakacyjne wycieczki. 

Reklama

Na InstaStory podzieliła się zdjęciami z wyprawy na Safari. Jako znana miłośniczka zwierząt, była zachwycona możliwością podziwiania ich w naturalnym środowisku. 

Rajskie krajobrazy nie odwracają jednak uwagi dziennikarki od sytuacji w kraju. Publikację ostatniej fotografii wykorzystała do poruszenia kwestii wycinki drzew, do której dochodzi w Polsce. 

Trzeba przyznać, że nowe środowisko chyba służy dziennikarce, bo wygląda wręcz kwitnąco. Życzymy samych wspaniałych chwil!

***
Zobacz więcej materiałów wideo:

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Kinga Rusin
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama