Kajra i Sławomir są razem w życiu i na scenie. Niebawem będą świętować 15. rocznicę ślubu
Magdalena "Kajra" Kajrowicz i Sławomir Zapała od lat dzielą ze sobą życie zawodowe i prywatne. Na obu polach udało im się osiągnąć sukces. Rodzice 10-letniego Kordiana z 15-letnim stażem małżeńskim są dziś przecież jednymi z największych gwiazd rodzimej sceny muzycznej.
Odkąd duet zdobył ogólnokrajową rozpoznawalność, ich grafik koncertowy zapełnia się w błyskawicznym tempie. Najbardziej intensywne - podobnie jak dla większości artystów - są dla nich oczywiście wakacje, kiedy ruszają w intensywną trasę po kraju.
Z tego też powodu zazwyczaj swoją rocznicę ślubu celebrują w pracy.
"Przywykliśmy do tego, że jednak to jest sierpień, to jest ten miesiąc, w którym braliśmy ślub, i na ogół są wtedy koncerty. Tak świętujemy i gości mamy kilka albo kilkanaście tysięcy i tak też będzie w tym roku. Ale bardzo się z tego cieszymy" - powiedział piosenkarz w rozmowie z Jastrząb Post.
Dla pary nie jest to szczególnie uciążliwe, zwłaszcza że właściwie to niechętnie wracają do dnia ceremonii...
Po latach wyszło na jaw ws. małżeństwa Kajry i Sławomira. "Zrobiliśmy to raz i nie wracamy do sprawy"
Chyba w przeciwieństwie do wielu małżeństw Kajra i Sławomir nie mają potrzeby wspominania swojego ślubu.
"Jesteśmy taką parą, która nie ma żadnego zdjęcia ślubnego na ścianie w domu. Nie oglądamy filmu z wesela. Po prostu zrobiliśmy to raz i nie wracamy do sprawy. Natomiast świętujemy oczywiście każdy rok, który się udało szczęśliwie przeżyć razem, i jesteśmy wdzięczni. Ja jestem wdzięczny mojej żonie, że ze mną wytrzymuje kolejny rok" - powiedział z uśmiechem Zapała.
Takie podejście zaskakuje tym bardziej, że kto jak kto, ale ten duet naprawdę miałby do czego wracać.
Kajra i Sławomir niechętnie wspominają własne wesele. "Nie zamierzamy do tego wracać"
Właśnie wyszło na jaw, że ich wesele trwało nie jeden dzień, a nawet nie trzy czy cztery dni.
"To było wesele, które trwało bardzo, bardzo długo, bo ponad tydzień i dużo rzeczy się wydarzyło przed i w trakcie. To były takie emocje, że (...) faktycznie zrobiliśmy to dwa razy, pierwszy i ostatni, i nie zamierzamy do tego wracać" - dodała jego żona.
"Przez to też to sobie bardzo cenimy. Przeszliśmy uczciwie odcięcie się (...) od rodziców, huczne, radosne. Poszliśmy na swoje i tak jest do dzisiaj" - skwitował Sławomir.

Zobacz też:
Wydało się ws. małżeństwa Kajry i Sławomira. Musiał minąć rok, by do tego doszło
Była środa, gdy Kajra nadała komunikat. Nie mogła ukryć radości, od razu wywołała poruszenie
Kajra i Sławomir wyznali to prosto do kamer. "Ratuje nas tylko jedna rzecz"








