Zaskakujący ruch Nawrockiej. Tego ludzie się nie spodziewali
Marta Nawrocka od początku, nawet jeszcze zanim oficjalnie została pierwszą damą, wzbudzała ogromne zainteresowanie ludzi i mediów. Wszyscy przyglądali się każdemu jej publicznemu ruchowi, analizowali wypowiedzi i - przede wszystkim - styl ubierania.
Żona prezydenta od razu zaczęła wykazywać się dużą aktywnością, co odróżniało ją od większości jej poprzedniczek. Niedawno swoją działalność oficjalnie rozpoczęła założona przez nią organizacja.
W połowie lutego 40-latka niespodziewanie zdecydowała się na zaskakujący ruch i udzieliła wywiadu TVN24, stacji raczej nieprzychylnej jej małżonkowi i ugrupowaniu, które go popiera. Nie tylko ze względu na ten fakt rozmowa wywołała niezłe zamieszanie.
Joanna Kryńska wprost o swoim wywiadzie z Nawrocką. "Spodziewałam się tego"
Wielu orzekło, że Nawrocka nie wypadła w niej najlepiej.
Kobieta była wyraźnie zestresowana, a na niektóre pytania o kwestie społeczne, których raczej można było się spodziewać, nie potrafiła udzielić konkretnej odpowiedzi. Niektórzy wytykali jej nieprofesjonalne spoglądanie za kamerę w celu uzyskania wskazówek od współpracowników.
Mimowolną bohaterką tego zdarzenia została też Joanna Kryńska, dziennikarka przeprowadzająca wywiad. Dopiero teraz, ponad dwa miesiące od afery, zabrała głos w tej sprawie.
"Spodziewałam się, że będzie głośno po tej rozmowie" - powiedziała Kozaczkowi.
Po jej wywiadzie z Nawrocką zrobiła się afera. Dopiero teraz zdradziła kulisy
Dla jednej z twarzy stacji najważniejsze było to, by poznać zdanie prezydentowej na istotne, od lat dyskutowane w Polsce tematy.
"(...) Ja sama bardzo chciałam usłyszeć głos pierwszej damy. Chciałam dowiedzieć się, co ona myśli o tych ważnych sprawach. Ale to nie było tylko moje myślenie, to jest myślenie Polaków. My chcemy poznać zdanie w tych kluczowych kwestiach. Chcemy zobaczyć, jaka pierwsza dama jest. I myślę, że Polacy zobaczyli to w czasie tej rozmowy" - tłumaczyła.
W opinii dziennikarki rozgłos, jaki zyskał ów wywiad, pokazuje, że społeczeństwo jest zainteresowane pierwszą damą i jej przemyśleniami. Dobrze byłoby więc, żeby nie wycofywała się ona z aktywności w tym zakresie.
"Mam nadzieję, że pierwsza dama w tych tematach, o których mówiła, będzie się szeroko wypowiadać, że chce włączać się w sprawy społeczne" - dodała Kryńska.
Oto co zrobiła Nawrocka po głośnym wywiadzie z Kryńską. Można było to przewidzieć
Prezenterka zauważyła, że wraz z objęciem przez Nawrocką nowej dla niej funkcji sporo się zmieniło, i to na plus.
"Bardzo brakowało jakiejkolwiek dyskusji z pierwszymi damami. Przecież to są kobiety, na które patrzymy (...). Polki chcą wiedzieć, co myśli pierwsza dama (...), czy mają podobne poglądy, a może inne, czym się różnią. Są ciekawe i to jest bardzo naturalne. Tak wyrabiamy swoją opinię" - wyjaśniała.
Z uwagi na burzę, jaka rozpętała się wokół wywiadu, uzasadnione wydaje się pytanie o to, czy Nawrocka kontaktowała się po nim z Kryńską. Nic takiego nie miało jednak miejsca, co jest całkiem zrozumiałe.
"Nie było takiej reakcji, nie. Zresztą to by było też trudne, gdyby pierwsza dama do mnie zwracała się z tym, co ona sądzi o tej rozmowie. Takiej dyskusji nie było, ale ja czekam oczywiście, zresztą pewnie jak każdy, kto chciałby obserwować, co robi pierwsza dama (...)" - podsumowała.
Zobacz też:
Wzruszający gest Nawrockiej. Pokazała, jak wspomina Marię Kaczyńską
Oficjalnie potwierdziło się ws. Marty Nawrockiej. Poruszenie na cały kraj
Kolejna wpadka Marty Nawrockiej. Ekspert wskazał jasno








