Filip Pławiak i Michalina Łabacz stanowią wyjątkową parę w świecie show-biznesu
Filip Pławiak i Michalina Łabacz należą do tych par, które nie chwalą się swoim uczuciem. Jedynie ukradkiem wspierają się w codziennych zmaganiach - zwłaszcza aktorskich. Między innymi podczas ostatniej gali "Orłów" ukochana nie mogła ukryć łez, gdy partner odbierał nagrodę.
"Bardzo się wspieramy. Jesteśmy ze sobą w każdej sytuacji. Bardzo się cieszę, że mam Michalinę przy swoim boku" - mówił artysta "Faktowi".
Filip Pławiak i Michalina Łabacz mają jasne podejście do kariery aktorskiej
Filip Pławiak uwielbia swoją pracę i choć z jednej strony wie, że popularność medialna jej sprzyja - nie kusi go taki scenariusz. Woli spokojne życie w domu i unikanie blasku fleszy. Pozowanie na ściankach także nie jest mu w smak.
"Chciałbym mówić za siebie swoimi rolami, a nie opowiadać o życiu prywatnym. Mam takie poczucie, że jeśli uda mi się zwrócić uwagę na siebie swoją pracą, to znaczy, że robię to, co powinienem. Nigdy nie zależało mi na tak zwanej gazetowej popularności" - stwierdził cytowany przez "Rewię" aktor.
Michalina Łabacz najlepiej odnajduje się u boku partnera
Michalina Łabacz najlepiej odnajduje się w dwóch miejscach - w domowym zaciszu przy partnerze oraz razem z nim na planie. To w końcu tam się poznali. Mieli przyjemność występować w filmie Wojciecha Smarzowskiego.
To był dla Michaliny dopiero początek kariery aktorskiej, dlatego chętnie czerpała wiedzę od kolegi z doświadczeniem. Wkrótce zakończyły się zdjęcia na planie, a ich uczucie stało się jasne dla wszystkich. Przyjaciele jednak odradzali im ten związek. Zwracali uwagę na różnice między zakochanymi - ale ci nie poddali się w zmaganiach o uczucie.
Para wystąpiła też razem w spektaklu oraz komediowej sztuce. Ich inną pasją są podróże, zwłaszcza te zagraniczne. Zdjęć z nim nie brakuje w social mediach aktorów.
Michalina Łabacz jest wdzięczna nie tylko ukochanemu
Michalina może liczyć na wsparcie. Nie ukrywa, że dużą część sukcesu zawdzięcza rodzicom. Byli przy niej zawsze, gdy tego potrzebowała:
"Moi rodzice wierzyli we mnie zawsze, chyba zanim jeszcze ja potrafiłam to zrobić. Nie musiałam im niczego udowadniać. Bardzo mnie wspierali. Chociaż kiedy zdawałam do Akademii Teatralnej po raz trzeci, nic im nie powiedziałam. Nie chciałam ich stresować. Zrobiłam to po swojemu. Od dzieciaka lubiłam chodzić własnymi ścieżkami. Lubiłam być niezależna, tak jest zresztą do dzisiaj" - opowiadała Twojemu Stylowi.
Czytaj też:
Pławiak jest partnerem znanej aktorki. To dlatego wybrali życie z dala od blasku fleszy
Gwiazda serialu TVP w roli Łęckiej w nowej "Lalce"? Ma mocną konkurencję








