Piotr Polak ma znanego ojca i siostrę. Dom wpłynął na jego dorosłe życie
Znany z wielu seriali telewizyjnych oraz ról dubbingowych Piotr Polak, to aktor, który wielokrotnie już mówił o tym, że wielki wpływ na jego dorosłe życie miał dom, w którym się wychował. Gwiazdor "The Office.PL" w najnowszym wywiadzie przyznał, że źródłem jego ekspresji jest charakter, który odziedziczył po ojcu.
"Głośno mówi mój tata. Jak odbieram od niego telefon, muszę trzymać słuchawkę z dala od ucha, bo tak krzyczy. Moja siostra Jaśmina ma to samo, więc możliwe, że to rodzinne" - powiedział w rozmowie ze "Zwierciadłem".
Siostra Piotra Polaka nie jest osobą anonimową w świecie mediów. Jaśmina Polak to aktorka znana wielu seriali telewizyjnych. Niedawno informowaliśmy o tym, że została jej powierzona główna rola w nowej wersji adaptacji książki "Noce i dnie", którą przygotowuje Netflix.
Również ojciec aktorów ma na koncie sporo sukcesów. Wiktor Polak to utytułowany kierowca rajdowy, który po zakończeniu kariery otworzył w Nowym Targu kaflarnię, w której powstawały ręcznie robione piece i kafle.
Piotr Polak cenił sobie rodzinny biznes. Rodzice wprowadzili go w świat sztuki
Piotr Polak w młodości miał okazję podziwiać pracę swoich rodziców oraz pracowników, których zatrudniali. Dla przyszłego aktora było to pierwsze spotkanie ze sztuką, która w całym jego życiu odegrała bardzo ważną rolę.
Aktor najbardziej doceniał dzieła, które wyróżniały się nieregularnym kształtem lub ciekawym kolorem, ponieważ były niepowtarzalne i wyjątkowe.
"Jak wychodziły kolory i one się ze sobą zlewały, to byliśmy szczęśliwi, że są one takie nierówne i krzywe, i piec będzie jeszcze piękniejszy" - mówił.
Podejście rodziców do życia sprawiło, że Piotr Polak stał się wrażliwym artystą, który doskonale odnalazł się w świecie filmu i sztuki. Umiejętność dostrzegania piękna świata, którą wyniósł z domu, stała się fundamentem jego drogi zawodowej.
"Pochodzę więc z domu, w którym docenianie ładnych rzeczy było normalne. Mama i tata zachwycali się, gdy przy ładnej pogodzie z naszego balkonu widać było Tatry i mówili: 'Ale dzisiaj pięknie!', albo fascynowali się tym, że gdzieś jedziemy. 'O, jaki ładny zameczek, skręćmy'" - wspominał z zachwytem przywołując wspomnienia domu rodzinnego.
Zobacz też:
Tak potoczyły się losy córki Tadeusza Drozdy. Tata nie jest zachwycony
Znów zapytali Vanessę Aleksander o relacje ze znanym raperem. Odpowiedź była wymowna
Konsternacja podczas Telekamer. Prowadzący nie byli pewni, co robić








