Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Piotr Kraśko i jego żona Karolina mają się czego obawiać? Chodzi o nowy program

Ciemne chmury nad Kraśkami. Nowy program miał być dla Piotra (47 l.) wyzwaniem i możliwością zyskania w oczach pracodawców. Żona boi się, że przyniesie więcej złego niż dobrego. Chyba nie tak to sobie wyobrażali…

- Moja żona nie martwiła się o mnie. Wiedziała za kogo wychodzi. Nie pracowałem w bibliotece, a potem nagle nie oznajmiłem: "Kochanie, wyjeżdżam do Iraku, Libanu czy Syrii". Jest przyzwyczajona - opowiadał dziennikarzom Piotr Kraśko podczas niedawnej konferencji TVN.

Reklama

Jego nowy program "Wracajcie, skąd przyszliście" ma być hitem jesiennej ramówki stacji. Dziennikarz w towarzystwie sześciu śmiałków wyruszył szlakiem, który pokonują uchodźcy z Afryki i Bliskiego Wschodu, chcąc dostać się do Europy.

Podróżował bez pieniędzy, paszportu czy telefonu, w pontonie i pod gołym niebem. Wszystkie odcinki są już nagrane, czekają tylko na akceptację - i tu pojawia się problem.

- Na Piotra spadła lawina krytyki, zarzuca mu się żerowanie na ludzkim nieszczęściu i udawanie biedaka. Głosy potępienia płyną z każdej strony. Karolina, która wiedziała o jego misji jako pierwsza, też miała wątpliwości i ostrzegała męża przed takim scenariuszem, ale on, jak wiadomo, lubi ryzyko i dlatego podjął trudną decyzję - zdradza w rozmowie z "Na Żywo" znajomy pary.

W dodatku program realizowano tuż po zakończeniu przez Karolinę przygody z show "Agent-Gwiazdy", więc nie chciała przeciwstawiać się mężowi, który chwilę wcześniej przez miesiąc zajmował się trojgiem dzieci, kiedy ona była w Azji.

- Po powrocie do domu cieszyłam się wszystkim dwa razy bardziej. Najzwyklejsze rzeczy sprawiały mi dwa razy większą frajdę. Wyjście na spacer z córką zawsze cieszy, ale teraz podwójnie. Ta zwyczajność okazuje się najcudowniejsza - mówiła Karolina i czuła, że Piotrowi też przyda się taki dystans.

Nie myliła się. Podczas nagrań był w swoim żywiole. Przeżył fantastyczną przygodę i bardzo wierzył w sens tego, co robi. Myślał, że dzięki projektowi będzie mógł otworzyć oczy widzów na problem uchodźców. Tym bardziej boli go negatywny stosunek do programu, którego przecież jeszcze nikt z krytyków nie widział.

Karolina wspiera męża, martwi się jednak, jak sytuacja Piotra wpłynie na wizerunek jej ośrodka jeździeckiego w Gałkowie. W tym roku przypada jubileusz 30-lecia stadniny, która jest dorobkiem życia jej dziadków i rodziców. Żona Piotra zaplanowała z tej okazji wiele atrakcji i boi się, że zamieszanie może negatywnie odbić się na jej interesach, a to przecież stajnie, restauracja, pensjonat, zawody wysokiej rangi i obozy jeździeckie.

Nie może sobie na to pozwolić i prosi Piotra o ostrożność i rozwagę w rozmowach w sprawie emisji. Już nieraz zdarzył się taki przypadek w TVN, że budzący zbyt duże kontrowersje program po prostu nie wchodził do ramówki - tak było z autorskim projektem Kuby Wojewódzkiego albo z show "Ranking Gwiazd", który po kilku odcinkach zdjęto z wizji. Może i tym razem scenariusz będzie podobny, a Karolina odetchnie z ulgą...

*** 
Zobacz więcej materiałów:

Dowiedz się więcej na temat: Piotr Kraśko

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje