Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Piotr Kędzierski był prawdziwym fenomenem 18. edycji "Tańca z gwiazdami". Dziennikarz, mimo niewielkiego doświadczenia tanecznego, dotarł bardzo daleko. Wspierany przez swoich fanów oraz sympatyków partnerki Magdaleny Tarnowskiej awansował aż do półfinału show. Ostatecznie sam zrezygnował z dalszego udziału w programie, a jego decyzja spotkała się z pozytywnym odbiorem wielu widzów.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsacie i na Polsat Box Go., otwiera się w nowym oknie
Piotr Kędzierski wspomina udział w "Tańcu z gwiazdami". Jeden występ szczególnie go zabolał
Piotr Kędzierski w rozmowie z Magdą Mołek, opublikowanej w jej podcaście, wrócił wspomnieniami do swojego udziału w tanecznym show. Dziennikarz otwarcie przyznał, że zdawał sobie sprawę z tego, że poziomem odstaje od wielu uczestników, a mimo to przechodzi do kolejnych etapów. Były momenty, w których czuł się wobec tej sytuacji bezradny.
"Tak czasami Magda na mnie z pogardą patrzyła. Był taki jeden taniec. Tak go zniszczyliśmy. Dostałem dwa od pani Iwony. Dramatyczna sytuacja" - wspominał.
Piotr Kędzierski nie ukrywał, że był zaskoczony tym, jak daleko udało mu się zajść. Z czasem zaczął też zastanawiać się, czy jego obecność w programie jest w pełni sprawiedliwa wobec innych uczestników.
"Nie spodziewałem się, że my dojdziemy tak daleko. Poddałem się, bo uważałem w sercu, że jestem niesprawiedliwy. Ja bym się czuł niekomfortowo, gdybym o zgrozo wygrał ten program" - przyznał.
Piotr Kędzierski odsłonił kulisy rezygnacji z "Tańca z gwiazdami". Wiedział, że może wygrać program
Piotr Kędzierski i Magdalena Tarnowska zrezygnowali z udziału w show tuż przed finałem. Dziennikarz podjął tę decyzję świadomie, ponieważ uważał, że dzięki ogromnemu wsparciu widzów ma realną szansę na zdobycie "Kryształowej Kuli". Dodatkowo obawiał się, że nie poradzi sobie z przygotowaniem aż trzech finałowych występów.
"Usiadłem i zacząłem sobie analizować, co potencjalnie może się wydarzyć. Jak ludzie mogą zareagować na to, jeśli mu się tam znajdziemy. Co może się wydarzyć, bo tam ta częstotliwość tańców jest większa. Ja już miałem problem z dwoma. Trzy absolutnie nie dałbym rady. Napędem do tej sytuacji było zrobienie czegoś dobrego dla wszystkich. Cieszę się, że bardzo mało osób wiedziało o tym pomyśle. Jak go rzuciłem troszkę wcześniej. Państwo się zastanawiali, potem się spotkaliśmy, ustaliliśmy te zasady" - wyjawił.
Kędzierski jasno stwierdził, że nie czułby satysfakcji z zajęcia wyższego miejsca kosztem uczestników prezentujących znacznie lepszy poziom taneczny.
"Ja chciałbym tańczyć tak, jak Gamou, Sebastian, Paulina czy Magda Boczarska. To były lata świetlne. Oni zasługiwali bardziej i ja się będę tej historii trzymał" - powiedział.
Zdaniem prowadzącego "Hitstera", otwiera się w nowym oknie rezygnacja na tym etapie programu była najlepszą decyzją. Wiedział również, że Magdalena Tarnowska wesprze go w tym postanowieniu.
"Ja myślę, że moja nauczycielka była ze mnie dumna. Ludzie nas polubili i śmiem twierdzić, że ta konfiguracja była dobra" - podsumował.

Zobacz też:
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








