Przejdź na stronę główną Interia.pl

Piotr Adamczyk wychodzi na prostą!

Kariera zawodowa w rozkwicie. Podobno również w życiu prywatnym zaczęło mu się świetnie układać!

Uśmiechnięty, tryskający energią, szczęśliwy - takie wrażenie zrobił Piotr Adamczyk (46 l.) na uczestnikach premiery komedii "Narzeczony na niby", która odbyła się w jednym z warszawskich kin w drugą środę stycznia. - Po prostu znów jest zakochany - twierdzi znajomy aktora i zdradza, że od kilku miesięcy Piotr spotyka się z piękną blondynką. Ale nawet najbliższym nie chce zdradzić, kim jest jego wybranka i czy rzeczywiście wreszcie znalazł prawdziwą miłość.

Reklama

Jako aktor osiągnął niemal wszystko, o czym marzył. Ma na swoim koncie wiele znakomitych ról filmowych i teatralnych, trzykrotnie sięgnął po TeleKamerę "Tele Tygodnia" za swe kreacje w serialach dostał Wiktora, a niespełna dwa lata temu okrzyknięto go "Europejską Osobowością Roku". - Los się do mnie uśmiechnął. Mam tego świadomość i staram się być mu za to wdzięczny - powiedział w wywiadzie pytany, jak ocenia swoją karierę.

Niestety o szczęściu może mówić jedynie w kontekście pracy. W miłości póki co odnotowywał porażki. - Człowiek musi mieć do kogo wracać - wyznał niedawno i przyznał, że nienawidzi samotności. Od rozstania z ostatnią ukochaną, Weroniką Rosati (34 l.), minęło już dwa i pół roku, a on wciąż próbuje ułożyć sobie życie.

- Korzystam z wolności i smakuję ją na nowo - zwierzył się niedawno w programie telewizyjnym. Znajomi twierdzą jednak, że aktor po prostu nie chce się przyznać, że bardzo źle znosi bycie singlem. Sam powiedział kiedyś, że marzy o rodzinie, domu i trójce dzieci.

Kiedy latem 2011 roku, tuż po tym, jak zakończył się jego trwający dwa lata związek z Anną Czartoryską (34 l.), poznał Kate Rozz (38 l.), uwierzył, że może być szczęśliwy. Po pięciu miesiącach znajomości poprosił ją o rękę. Pół roku po ślubie byli już po rozwodzie! - Zauroczyli się sobą, ale chyba pomylili to uczucie z miłością - tak o powodach rozpadu małżeństwa Piotra powiedział jego przyjaciel.

Aktor, znany z tego, że nigdy nie mówi publicznie o kobietach, z którymi był związany, do dziś nie skomentował kulis rozstania. Po rozwodzie zakochał się w Weronice Rosati. Był nawet gotowy wyjechać z Polski i zamieszkać z ukochaną w Los Angeles. Na dowód, że bardzo poważnie myśli o ich wspólnej przyszłości, podarował jej pierścionek zaręczynowy i rozpoczął starania o unieważnienie swego ślubu kościelnego z Kate Rozz.

Niestety, los znów spłatał figla. W wypadku samochodowym, który spowodował, Weronika doznała poważnych obrażeń. Choć wydawało się, że przykry incydent nie zniszczy łączącego ich uczucia, stało się nieco inaczej. Ich związek nie przetrwał. Niedawno Robertowi Śmigielskiemu (52 l.), ortopedzie, pod opieką którego Weronika Rosati walczyła o odzyskanie pełnej sprawności, aktorka urodziła córkę.

Wszystkie kobiety, z którymi Piotr planował wspólną przyszłość, mają dziś rodziny i cieszą się urokami macierzyństwa. Pierwsza narzeczona aktora, Agnieszka Wagner (48 l.) ma córkę. Druga, Anna Czartoryska, urodziła już dwoje dzieci, a ostatnia, Weronika Rosati, jest dumną mamą malutkiej Elizabeth.

- Piotrek bardzo chciałby zostać ojcem. Marzy o synu i czuje, że jest już gotowy na założenie rodziny - twierdzi bliski znajoma aktora. Wszystko wskazuje na to, że marzenia Piotra Adamczyka o stabilizacji i szczęściu mogą się wkrótce spełnić, bo u jego boku coraz częściej widywana jest bardzo atrakcyjna, młoda kobieta. W końcu już najwyższy czas na rodzinną stabilizację i spokojne życie u boku kochającej i podziwiającej go partnerki, a być może wkrótce też... żony!

***

Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd:


Dowiedz się więcej na temat: Piotr Adamczyk

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje