Maciej Pela nie owija w bawełnę po rozstaniu z Kaczorowską
Agnieszka Kaczorowska iMaciej Pela mają za sobą rozstanie, które było szeroko komentowano w mediach. Rozpad ich relacji wywołał spore poruszenie w show-biznesie, bo przez lata uchodzili za jedną z bardziej zgranych i medialnych par.
Przypomnijmy, że para rozstała się w drugiej połowie 2024 roku, a 17 listopada 2025 roku formalnie zakończyła małżeństwo rozwodem.
Dziś Kaczorowska pozostaje w medialnej relacji z Marcinem Rogacewiczem - ich znajomość zaowocowała nawet wspólnym spektaklem i innymi projektami zawodowymi.
Maciej Pela z kolei znacznie ostrożniej podchodzi do życia prywatnego i stara się trzymać je z dala od show-biznesowego zgiełku. Mimo to ostatnio pojawiają się doniesienia o jego relacji z Edytą Folwarską.
Maciej Pela ma takie refleksje ws. związków
Niedawno Pela gościł w podcaście Kozaczka, gdzie podzielił się refleksją na temat wchodzenia w nową relację tuż po zakończeniu poprzedniej.
"W takim akcie desperackim szukamy miłości i zaniżamy swoje standardy. [...] To jest takie brzydkie słowo, którego musimy nauczyć się używać, czyli standardy, ponieważ powoduje, że umieszczamy ludzi trochę na półkach wartościowych względem cech pożądanych cech. I bardzo nie chciałbym tego robić" - wyjawił.
Maciej Pela jasno dał do zrozumienia, że dziś jest ostrożny wobec osób, które poznaje.
"Jednocześnie nie możemy obniżać standardów, ponieważ można wdepnąć na minę, brzydko mówiąc, i na przykład związać się z osobą, która ze względu na to, że na przykład nie ma wielu rzeczy przepracowanych, będzie powodować obniżenie naszej jakości życia, czy naszego stanu emocjonalnego, [...] który później będzie wpływał na stan fizyczny i tak dalej, i tak dalej" - mówił Pela.
Pod koniec Maciej Pela krótko podsumował swoją wypowiedź:
"Uważam, że lepiej być samemu niż obniżać standardy".
Czytaj też:
Maciej Pela nieoczekiwanie podzielił się swoim szczęściem. "Życie piękne"
Wielkanoc Peli i Kaczorowskiej inna niż zwykle. Są jasne zasady. Nie ma wyboru
Pela ujawnił o świętach z rodziną. Nie do wiary, co poda gościom. Tradycja tego nie przewiduje








