Przejdź na stronę główną Interia.pl
Przejdź na stronę główną Interia.pl

Paulina Smaszcz-Kurzajewska: Ograniczyłam liczbę kosmetyków. Mam mało, ale dobre!

45-letnia Paulina Smaszcz-Kurzajewska przyznaje, że dba o to, by na oficjalnych imprezach wyglądać nienagannie. I choć ma swoje ulubione kosmetyki – czerwoną pomadkę i róż do policzków, to jej toaletka nie jest przepełniona, bo zamiast wielu przypadkowych produktów, wybiera tylko takie, które są dopasowane do jej rodzaju ceru i produkowane z wysokiej jakości składników.

Paulina Smaszcz-Kurzajewska niedawno wybrała się na prezentację limitowanej kolekcji zestawów Kiss Kit do zmysłowego makijażu ust marki Douglas, które swoimi nazwiskami sygnują Joanna Krupa i Ewa Chodakowska. Jak sama podkreśla, lubi podziwiać piękne makijaże i wyjątkowe stylizacje, ale samo dość sceptycznie podchodzi do nowości.

Reklama

"Nie podążam w ogóle za żadnymi trendami. Jeżeli coś przychodzi nowego, to staram się mieć, np. jedno ubranie, jedną rzecz w danym sezonie, która jest modna, tak samo z kosmetykiem. U mnie nieśmiertelna jest czerwona pomadka wieczorem, nieśmiertelny jest róż do policzków, nie używam żadnych podkładów, niczego" – mówi agencji Newseria Paulina Smaszcz-Kurzajewska.

Jej zdaniem, makijaż potrafi dodać kobietom pewności siebie i podkreślić ich urodę. Dlatego też wiele pań nie wyobraża sobie wyjść z domu bez choćby delikatnego make-upu. Ona sama również chętnie sięga po kosmetyki kolorowe, ale przy ich wyborze nie bierze pod uwagę ceny czy mody, tylko skład i jakość produktu.

"W pewnym wieku przestałam już kupować wszystko, co mi się podoba, czy na lotnisku, czy gdzieś w innym kraju. Teraz przychodzę do pani, pytam: Mam taką cerę, taki kolor, czy to do mnie pasuje? Ograniczyłam liczbę kosmetyków, dzięki temu mam mało, ale dobre" – mówi.

Oderwana od rzeczywistości żona Maćka przyznaje, że w przypadku wielkich wyjść korzysta z usług specjalistów. Radzi też innym Polkom, by szły w jej ślady! 

"Słucham rad specjalistów, bo uważam, że stolarz jest od mebli, ślusarz od zamków, krawcowa od szycia, tak samo są specjaliści od makijażu. Ja się na tym nie znam, nie umiem, umiem tylko rzęsa, polik i usta. Po to są specjalistki, one się znają na trendach i  ja im ufam. Szukajmy więc specjalistów, nie udawajmy, że jesteśmy człowiekiem renesansu, że się znamy na wszystkim" – dodaje.

Ostatnio chyba też skorzytsała z pomocy specjalistki. Efekt był rzeczywiście piorunujący! 

***


Dowiedz się więcej na temat: Kurzajewska

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje