Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Paulina Smaszcz-Kurzajewska gani Polaków za otyłość: Odżywiają się fatalnie!

Paulina Smaszcz-Kurzajewska (42 l.) jest przerażona faktem, że coraz więcej młodych Polaków zmaga się z otyłością. Jej zdaniem winni są rodzice, którzy - mimo edukacji - nadal lubią dużo, tłusto i słono!

- Odżywiamy się fatalnie jako dorośli, w związku z tym te wszystkie nawyki przekazujemy dzieciom. I muszę przyznać szczerze, jeżeli sami nie zjemy nigdy sałaty czy pomidora, to jest mała szansa, że zje je dziecko - mówi Paulina Smaszcz-Kurzajewska, która została właśnie ambasadorką programu "Śniadanie daje moc".

Prezenterka jest zdania, że dorośli Polacy powinni zacząć od własnej edukacji, gdyż pochłaniając jedzenie tonami, dają zły przykład swoim dzieciom.

Ona sama jest zwolenniczką zdrowego odżywiania już od najmłodszych lat. Swoim synom zawsze wpajała zasady zdrowego odżywiania, przekonywała o konieczności jedzenia śniadań i przygotowywała zdrowe posiłki do szkoły, dzięki czemu dziś chłopcy rzadziej chorują, lepiej rozwijają się pod względem fizycznym, intelektualnym i są bardziej odporne na choroby cywilizacyjne, takie jak cukrzyca, nadwaga, miażdżyca i nowotwory.

Reklama

- Jeżeli my, rodzice, nie zadbamy o to, żeby zjadły śniadanie, wychodząc do szkoły, nie przygotujemy im drugiego śniadania, nie powiemy, aby zamiast batonika zjadły owoce, to dzieci tego nie będą robić. Po prostu my jesteśmy pierwszymi nauczycielami naszych dzieci - mówi Smaszcz-Kurzajewska agencji informacyjnej Newseria Lifestyle.

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Paulina Smaszcz-Kurzjewska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »