Reklama

Reklama

Reklama

​Patrycja Wieja: Co słychać u pierwszej zwyciężczyni polskiego "Projektu Lady"?

Patrycja Wieja - zwyciężczyni 1. edycji "Projektu Lady" - kilka miesięcy temu wystąpiła w gliwickiej Arenie w roli... zawodniczki Fame MMA. Tuż przed pierwszą walką miała miejsce premiera jej debiutanckiego singla promującego film "Wojowniczka", w którym wcieliła się w główną bohaterkę. "Polecam się na każdą akcję" - reklamuje się w mediach społecznościowych była pupilka Małgorzaty Rozenek-Majdan.

Kiedy kilkanaście miesięcy temu Patrycja Wieja ogłosiła, że zamierza zostać zawodniczką Fame MMA, jej znajomi uważali, że to żart.

"Mówili: po co ci to, szkoda ładnej buzi, schodzisz na złą drogę, przegrasz i tylko się ośmieszysz... Przez cały czas słyszałam takie komentarze, sama zaczynałam już w to wierzyć. Ale czułam, że jako niespełniony sportowiec muszę w końcu zmierzyć się ze sobą" - napisała na Instagramie po swej debiutanckiej walce w klatce.

Patrycja, znana też jako MeLady, była po paru pierwszych treningach, gdy dowiedziała się o castingu do głównej roli w filmie "Wojowniczka". Zgłosiła się i wygrała.    

Reklama

Trampolina do kariery

O tym, by zostać aktorką, Patrycja Wieja marzyła już jako mała dziewczynka. Gdy w 2016 roku zgłosiła się do "Projektu Lady", nie kryła, że udział w programie traktuje jak trampolinę do kariery.

"Chcę być w przyszłości sławną i bogatą osobą, idolką nastolatków - wokalistką lub aktorką" - wyznała przed kamerami, odpowiadając na pytanie Małgorzaty Rozenek-Majdan, dlaczego zdecydowała się uczestniczyć w "Projekcie Lady".

Patrycja miała 25 lat, gdy postanowiła zmienić się z nieodpowiedzialnej imprezowiczki w prawdziwą damę. Przed programem nie wierzyła, że może odnieść sukces w jakiejkolwiek dziedzinie... Porzuciła balet, który trenowała od najmłodszych lat, zaniedbała też sport, w którym - jak się jej wydawało - nie ma dla niej przyszłości. Praca instruktorki fitness nie dawała jej żadnej satysfakcji.

"W "Projekcie Lady" walczyłam o własne szczęście. Dzięki programowi w moim życiu zaczęły dziać się fantastyczne rzeczy" - wyznała niedawno "Super Expressowi".

Patrycja Wieja twierdzi, że zwycięstwo w programie "odblokowało w niej kobietę" i było ogromną szansą na nowe życie, w którym nieoczekiwanie najważniejsze stało się... doskonalenie formy. W 2019 roku MeLady wystąpiła w pierwszej edycji show "Ninja Warrior Polska", ale - niestety - nie udało się jej pokonać morderczego toru przeszkód.

"Była tylko jedna szansa... Ja swoją zmarnowałam, ale co cię nie zabije, to cię wzmocni! Codzienny trening, wiara w siebie i fakt, że nawet jeśli poniesiemy porażkę, wstajemy i biegniemy dalej! Tak zamierzam robić!" - napisała na Instagramie 

Kolejnym marzeniem Patrycji były walki w klatce oraz... spróbowanie swych sił w aktorstwie. Zanim w październiku tego roku stoczyła swoją pierwszą bitwę w ramach Fame MMA, zagrała główną rolę w "Wojowniczce" i nagrała promującą film piosenkę.

"Marzenia się spełniają" - stwierdziła, ogłaszając w czerwcu koniec zdjęć do "Wojowniczki".

2 października Wieja (jako zawodniczka Fame MMA posługuje się tylko nazwiskiem) zmierzyła się w gliwickiej Arenie z Karoliną "Way of Blonde" Bruszczyńską. Przegrała swą pierwszą walkę, a całe swoje honorarium oddała na... leczenie chorującego na białaczkę brata swej rywalki.

Czuje motyle w brzuchu

Dziś Patrycja przygotowuje się do kolejnych walk i z niecierpliwością czeka na zaplanowaną na początek przyszłego roku premierę swojego debiutanckiego filmu. Myśli też o założeniu rodziny ze swym ukochanym, z którym prowadzi wspólne konto na Instagramie "militarycouple.pl". MeLady nie chce zdradzić tożsamości swego partnera - wiadomo tylko, że jest żołnierzem i pomaga Patrycji w treningach.

"Znamy się ponad 10 lat i zdecydowanie jesteśmy przyjaciółmi. Był zawsze blisko, w różnych momentach mojego życia. Nasza relacja przechodziła przez różne etapy i mogę powiedzieć, że nauczyliśmy się siebie. Nadal czujemy motyle w brzuchu, zaskakujemy się niespodziankami i z czułością opiekujemy się sobą. Jest przystojny, wysportowany, spokojny" - powiedziała o swoim chłopaku portalowi "RealNews.pl".

Była podopieczna Małgorzaty Rozenek-Majdan żartuje, że i jako "wojowniczka", i jako aktorka nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.

15 grudnia Patrycja opublikowała na Instagramie zmysłowe zdjęcie i poinformowała fanów, że wkrótce w jej życiu wydarzy się coś bardzo ważnego.

"Big news coming soon" - napisała.

Zobacz też:

Radosław Majdan odpowiada na świąteczną krytykę! Poszło w pięty?!

Majdany w podróży w identycznych stylizacjach. "Zgubiliśmy dzidziusia"

Tak Julia Wieniawa świętowała urodziny!

AIM
Dowiedz się więcej na temat: Patrycja Wieja | "Projekt Lady"

Reklama

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »