Patrycja Kazadi, chociaż jej kariera zaczęła się na planie serialu "Egzamin z życia", za swoje powołanie uważa muzykę.
Jak sama wspomina w wywiadach, o śpiewaniu marzyła od najmłodszych lat, gdy uczyła się grać na fortepianie, a potem na zajęciach w Autorskiej Szkole Muzyki Rozrywkowej i Jazzu II stopnia im. Krzysztofa Komedy w Warszawie.
Patrycja Kazadi od lat marzy o karierze muzycznej
Przez pewien czas liczyła na to, że w przebiciu się w branży muzycznej pomoże jej Affion Crockett, którego Kazadi uważała za swojego chłopaka.
Po tej znajomości zostało tylko złamane serce, niezrealizowana obietnica Crocketta, że ją pozna z producentem Jimem Beanzem i dziura w budżecie po pieniądzach wydanych na bilety lotnicze. Był czas, gdy Kazadi latała do Stanów Zjednoczonych po kilka razy w roku, chociaż nie ukrywa, że boi się latać.
Patrycja Kazadi wraca do studia nagraniowego
Ostatnio marzenia o nagrywaniu własnych utworów wróciły za sprawą programu "Must Be the Music", który prowadzi z Maciejem Rockiem i Adamem Zdrójkowskim.
Na szczęście, jak wyznała w rozmowie ze Światem Gwiazd, tym razem sprawy szybko nabrały tempa:
"Szykuje się i jestem tak szczęśliwa, bo to moje największe marzenie, najbardziej jeszcze niespełniona pasja, więc jestem teraz w pełni zaangażowana w ten muzyczny etap. Nie mam jeszcze daty, ale bardzo szybciutko. Singiel jest już gotowy. Na razie single. Ja mam płytę nagraną, ale myślę, że na razie będziemy działać singlami".
Patrycja Kazadi chce wrócić do Opola
Kazadi do tej pory dwukrotnie próbowała zwrócić na siebie uwagę na opolskim festiwalu. W 2011 z utworem "Hałas" wystąpiła podczas koncertu Premier na 48. KFPP, a 4 lata później z piosenką "Na zawsze" wystartowała w konkursie "SuperPremiery" na 52 KFPP.
Jak przyznaje z perspektywy czasu, mogła się bardziej przyłożyć:
""Hałas" to ulubiony numer wielu moich przyjaciół, ale mam takie ciche marzenie, że kiedyś odczaruję sobie to Opole. Dwa razy miałam okazję wystąpić w Opolu i dwa razy były to ogromnie stresujące sytuacje w moim życiu prywatnym i dwa razy były to nieprzygotowane występy. Ludzie mogą tego nie wiedzieć, nie widzieć, nie słyszeć, ale dla mnie personalnie to było największa marzenie tam wystąpić, miałam dwa razy tę szansę i nie było tak, jak sobie wyśniłam".
Zobacz też:
Patricia Kazadi mówi "dość". Zaskoczyła odważną decyzją
Kazadi zdradziła kulisy "Must Be The Music". Jednego nikt jej jeszcze nie odmówił








