Pascal Brodnicki, syn Francuzki i Polaka, po raz pierwszy przyjechał do Polski w 1991 roku. Właśnie wtedy nasz kraj dopiero otwierał się na nowe rynki i produkty, a wykształcony we francuskich szkołach gastronomicznych Brodnicki od razu zrozumiał, że będzie miał tu sporo do roboty.
Początkowo wszystko układało się świetnie. Polski show-biznes z otwartymi ramionami przyjął Pascala z jego francuskim akcentem. Brodnicki dostał autorski program, a po roku drugi, wydał kilka książek kulinarnych, posypały się oferty reklamowe, niestety, po zakończeniu emisji programu "Pascal: Po prostu gotuj" zainteresowanie osłabło.
Pascal Brodnicki na kilka lat wypadł z show biznesu
Nie można zarzucić Pascalowi, że nie próbował wrócić do głównego nurtu show biznesu. 10 lat temu wziął nawet udział w pierwszej edycji programu "Azja Express", jednak nie nadało to rozpędu jego karierze.
Jak potem wyznał w podcaście Wojewódzkiego i Kędzierskiego:
" (...) Nie gotowałem, bo nie dostałem propozycji".
Pascal Brodnicki: nie wszyscy to o nim wiedzieli
Na propozycję powrotu do głównego nurtu show biznesu przyszło mu trochę poczekać, ale warto było. Brodnicki dostał ofertę dołączenia do składu jurorskiego 15. edycji "MasterChefa" i jego grafik znów się zapełnił.
Trudno się dziwić, że zapytany przez tygodnik "Rewia", jak postrzega luksus, udzielił odpowiedzi, opartej na własnym doświadczeniu:
"To zależy od momentu. Czasem największym luksusem jest cisza i święty spokój, chwila tylko dla siebie. Ale również mocno cenię bycie wśród ludzi. Mam też pasję, która daje mi zupełnie inny rodzaj adrenaliny: rajdy samochodowe. Nawet zostałem mistrzem Polski. To jest też dla mnie luksus: móc robić w życiu to, co naprawdę daje radość".
Zobacz też:
Gessler przerwała wywiad Brodnickiego. Musiała wtrącić trzy grosze
Wielkie zmiany w życiu Pascala Brodnickiego. Decyzja zapadła szybko








