Małgorzata Ostrowska o ostatniej woli ukochanego męża
Małgorzata Ostrowska i Jacek Gulczyński przez wiele lat tworzyli piękny, barwny związek. Malarz i fotografik oraz piosenkarka rockowa nie widzieli poza sobą świata. W "halo tu polsat" mówiła o mężu, że był "atrakcyjnym, przystojnym, bardzo dowcipnym mężczyzną". Niestety, mężczyzna zmarł 5 grudnia 2025 roku. Tuż przed pogrzebem jego żona podzieliła się życzeniem ukochanego.
"Jacek bardzo cenił przyrodę, dlatego wdzięczni będziemy za skromne formy wyrażenia pamięci zamiast wielkich bukietów kwiatów i wieńców" - prosiła w oświadczeniu Ostrowska.
Uroczystości związane z pożegnaniem Jacka Gulczyńskiego odbyły się 11 grudnia w Poznaniu. Niedawno Małgorzata wróciła wspomnieniami do nietypowej formy pochówku, o którą prosił ją sam Jacek.
Mąż Małgorzaty Ostrowskiej nie ma zwyczajnego grobu
W wywiadzie dla Świata Gwiazd Ostrowska wyjaśniła, że jej mąż nie ma zwyczajnego grobu. Gulczyński pragnął po odejściu znaleźć się w tak zwanym Lesie Pamięci. Para wybrała miejsce na terenie cmentarza Junikowskiego w Poznaniu.
"Wolą Jacka było, żeby go rozsypać gdzieś. Jest w Lesie Pamięci. Mamy w Poznaniu dwa takie. (...) Nie ma nagrobka, nie ma grobu. Zasila rosnące tam drzewa. Tak chciał. Uważam, że to jest doskonałe. Też bym tak chciała" - podkreśliła piosenkarka.
Ten krótki opis brzmi bardzo nietypowo, ale w rzeczywistości taki sposób pochówku jest bardzo wzruszający. Wcześniej zdecydowała się na niego dziennikarka Ewa Wanat. Oto na czym dokładnie polega.
Tak pochowany jest mąż Małgorzaty Ostrowskiej. Nie był pierwszy
Pomysł stworzenia Lasów Pamięci jest stosunkowo nowy w naszym kraju, dlatego jest jeszcze niewiele gwiazd, które się na niego zdecydowały. Na tej liście znalazła się Ewa Wanat. Dziennikarka zdecydowała, że chce spocząć na terenie drugiego takiego miejsca w Poznaniu - na Miłostowie. Uroczystość odbyła się 29 stycznia 2024 roku.
Zasady w obu zakątkach są bardzo podobne. To piękne, leśne zakątki, które sprzyjają zadumie i spokojnej kontemplacji przez odwiedzających. Prochy trafiają do biodegradowalnych urn, które umieszczane są w ziemi, między majestatycznymi drzewami. Nazwiska zmarłych znajdują się ustawionych w tym miejscu kamieniach.
Teren jest oczywiście ogrodzony, by nie spacerowali tam przypadkowi przechodnie. Odwiedzający mogą za to zostawiać na miejscu kwiaty i znicze.
Zobacz też:
Nie minęły 2 miesiące od śmierci męża, a tu takie słowa Ostrowskiej
Małgorzata Ostrowska przerywa milczenie po śmierci męża. "Pustka"
Małgorzata Ostrowska w żałobie. Artystka poinformowała o śmierci męża








