Przejdź na stronę główną Interia.pl

Opóźnia się proces Moniki G. i Janiny D.!

Rozprawa, która miała się odbyć za kilka dni, została przesunięta. Dlaczego?

Co prawda była narzeczona  Janowskiego i żona ministra sportu przestały pałać do siebie sympatią, wciąż wiele je łączy. Przede wszystkim podobna taktyka przed sądem. Jak udało się dowiedzieć "Faktowi" kobiety robią wszystko, aby opóźnić swój proces. Żadna z nich nie przyznaje się do winy.

Reklama

Rozprawę o kradzież futer w jednym ze sklepów na Florydzie wyznaczono początkowo na 1 kwietnia, ale jak się okazuje, rozprawa zostanie odroczona. Dlaczego?

Wszystko za sprawą świetnych prawników, którzy podjęli się obrony obu pań w tej sprawie. Zarówno broniąca Janiny D. mecenas Małgorzata Koń, jak i Roberto Stanziale - nowy adwokat Monik G. - złożyli 15 marca do sądu prośbę o zmianę terminu rozprawy. Florydzki sąd przychylił się do wniosku.

Przypomnijmy, że z  informacji, które zebrał tygodnik "Wprost" wynika, że linia obrony żony byłego ministra sportu skupiać będzie się na obciążeniu byłej narzeczonej Janowskiego, handlującej ubraniami wśród warszawskich celebrytek.

Linia obrony eks Janowskiego na razie nie jest znana. Choć raczej trudno będzie znaleźć wytłumaczenie, w jaki sposób ciuchy z odklejonymi zabezpieczeniami znalazły się w ich torbach.

Termin pierwszego przesłuchania Janiny D. wyznaczono na 11 kwietnia. W sprawie Moniki G. na razie nie ustalono daty.

Cóż, co się odwlecze... Przynajmniej święta będą mogły spędzić w rodzinnej atmosferze.



Dowiedz się więcej na temat: Janina D. | Robert Janowski | Mirosław Drzewiecki | kradzież | futra

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje