Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Olga Borys i Wojciech Majcharzak: Dopiero z Mirą życie nabrało sensu

Olga Borys (44 l.) i Wojciech Majchrzak (49 l.) są jedną z najbardziej zgranych par w polskim show-biznesie. Dwanaście lat temu, po długim czasie oczekiwania, spełniło się ich największe marzenie...

Chociaż wierzą w miłość od pierwszego wejrzenia, Olga Borys i Wojciech Majchrzak potrzebowali trochę czasu, by się w sobie zakochać. Tak przynajmniej twierdzi ona...

Reklama

Kiedy została przyjęta do wrocławskiej szkoły teatralnej, Wojciech Majchrzak właśnie kończył studia i przygotowywał się do spektaklu dyplomowego. Olga też przyszła na premierę. A potem pogratulowała mu sukcesu. - Spojrzałem na nią i pomyślałem, że mogłaby być moją żoną - uśmiecha się aktor.

Zaprosił ją na popremierowy bankiet. Przez cały wieczór nie mogli się nagadać. Jego koledzy przez cały czas puszczali nastrojową piosenkę Mieczysława Fogga "Szczęście trzeba rwać jak świeże wiśnie". - Przytuleni, tańczyliśmy do rana. Wojtek odprowadził mnie do domu. Na drogę, którą można było pokonać w pięć minut, potrzebowaliśmy pięciu godzin! Było tuż po walentynkach, na dworze panował jeszcze chłód. Pożyczyłam mu szalik - wspomina aktorka.

Wojciech szybko przedstawił Olgę swoim rodzicom. Do dziś uroczyście obchodzą każdą rocznicę poznania. - Bo dzień, w którym się po raz pierwszy spotkaliśmy, zmienił nasze życie - mówią. Nie mieli sprecyzowanych oczekiwań wobec siebie. - Wszystkiego o życiu dorosłym uczyliśmy się od początku: prowadzenia domu, płacenia na czas rachunków, zarabiania pieniędzy, a potem wychowywania dziecka - mówi Wojciech.

Decyzję o ślubie podjęli spontanicznie. Mieli już dyplomy w kieszeni i przeprowadzili się z Łodzi do Warszawy. - Był maj, kończyłam szkołę aktorską. Zadzwoniłam do rodziców i powiedziałam, że za dwa tygodnie pobieramy się z Wojtkiem. Rodzice uznali, że upadłam na głowę - wspomina rozbawiona Olga.

Początki w stolicy nie były łatwe. Na szczęście aktorka dostała rolę Zuzi w serialu "Lokatorzy". Stała się popularna. On musiał dłużej czekać na swoją szansę. Wreszcie jednak i do niego uśmiechnęło się szczęście. Dzięki serialowi "Na Wspólnej" przestał być jedynie mężem sympatycznej aktorki.

Udało im się kupić pierwsze mieszkanie. Ciasne, ale własne. - Chciałam pokazać Wojtkowi, że potrafię gospodarzyć i być idealną żoną. Ale z wzorowym prasowaniem koszul mi nie wychodziło. Lepiej poszło mi w kuchni. Gotowanie było moją domeną - chwali się ona. Tymczasem on gotowanie miał w małym palcu. - Na początku Olga nie dopuszczała mnie do garów, bo uważała, że to ona gotuje lepiej, ale na szczęście odpuściła - śmieje się Wojciech.

Było im dobrze. Ale zaczęło czegoś brakować... - Kiedy siadaliśmy wieczorem, czuliśmy, że coś musi się zmienić. Że nie możemy żyć tylko dla siebie - zwierzała się Olga. Długo starali się o dziecko. Córka Mira (12 l.) dała im pełnię szczęścia. Czuli się tak, jakby wygrali w totolotka. Zamienili mieszkanie na większe i dzisiaj mogą powiedzieć, że mają wszystko.

- Życie nabrało właściwych wymiarów. Okazało się, że mam cudownego męża, który jest również wspaniałym ojcem - wzrusza się Olga. - Gdy my będziemy szczęśliwi, to nasza córka również - dodaje. Mira jest podobna do mamy. Ma artystyczną duszę, po obojgu rodzicach. Wystąpiła już w reklamie, ale nie wie jeszcze, kim chce być.

Aktorska para podkreśla, że wciąż jest w sobie zakochana tak, jak wtedy, gdy przysięgała sobie wierność i uczciwość małżeńską. - Od moich rodziców przejęliśmy zwyczaj, żeby przynajmniej w weekendy pić rano razem kawę. Głęboko patrzymy sobie w oczy, a napięcia rozładowujemy humorem - mówi Olga.

W pracy nie rywalizują ze sobą. Ale też nie marzą o tym, żeby razem grać. Nawet jeśli się wzajemnie skrytykują, potrafią zachować zdrowy dystans. Nie mają recepty na udany związek. Twierdzą, że trzeba się starać, by temperatura uczuć była odpowiednia.

Prowadzą dom otwarty. Potrafią brać życie z przymrużeniem oka. - Uwielbiamy oglądać filmy, a później o nich rozmawiać. Z pasją gramy w gry komputerowe. Lubimy czytać, leżąc obok siebie. Po prostu się kochamy - zgodnie przyznają. I trudno im nie wierzyć, skoro w tym roku obchodzili 21. rocznicę ślubu!

***

Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd:


Dowiedz się więcej na temat: Olga Borys | Wojciech Majchrzak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje