Daniel Olbrychski lubi podkreślać w wywiadach, że przez z całą swoją karierę miał szczęście spotykać na planach filmowych wyjątkowe kobiety. Jak wyznał tuż przed swoimi 80. urodzinami:
"Od Beaty Tyszkiewicz, Poli Raksy, przez potem Maję Komorowską, gwiazdy zachodnie, w tym dwie Amerykanki: Andie MacDowell, Angelinę Jolie. Ten deszcz szczęścia spadał zawsze na mnie".
Pola Raksa: ideał piękna czasów PRL-u
Polę Raksę Olbrychski poznał na zdjęciach próbnych do "Popiołów" w reżyserii Andrzeja Wajdy.
Był wtedy 19-letnim studentem pierwszego roku studiów aktorskich, a Pola Raksa, po roli wywierała magnetyczny wpływ na młodych mężczyzn.
Głowę dla niej stracił m.in. Krzysztof Krawczyk, który w w jednej z produkcji zagrał epizodyczną rolę jednego z harcerzy, kolegów Adasia. Jak potem wspominał w książce Krzysztofa Tomasika "Poli Raksy twarz",
"Z Raksą nie zamieniłem nawet słówka. Była pierwszą kobietą, która zawróciła mi w głowie".
Daniel Olbrychski zagrał w "Popiołach" w Polą Raksą
Olbrychski też przepadł od razu. Jak wyznał w cyklu "interAKCJA. Starcie pokoleń" Małgorzaty Czop, postanowił wycisnąć ze wspólnej próby z Raksą wszystko, co można było:
"Pola Raksa weszła w białej sukni, zjechał mi wzrok i ugięły się kolana. Ja sobie myślę: zagram, nie zagram, ale co się naściskam Poli Raksy, to moje! I od razu zacząłem śmiało do niej podchodzić przed kamerą".
Daniel Olbrychski nie wiedział, że mąż Raksy wszystko widzi
Olbrychski, jak sam wyznał, tak się wczuł, że nie zwracał uwagi na podpowiedzi asystenta operatora. Nie miał wtedy pojęcia, z kim ma do czynienia.
Kiedy prawda wyszła na jaw, stracił cały animusz. Jak wspominał w podcaście:
"Nie zagrałem potem, jako Rafał, ani razu dobrze sceny miłosnej, bo już wiedziałem, że ten chłopak, który tak nas ustawiał, to świeżo poślubiony mąż Poli Raksy, Andrzej Kostenko".
Zobacz też:
Olbrychski pierwszy raz tak szczerze o swoim życiu. Mówi wprost: "staram się"
Doniesienia z domu Olbrychskiego nie pozostawiły cienia wątpliwości. Tak wyglądają jego dni
Olbrychski wyjawił gorzką prawdę o Tyszkiewicz. "Nie chce się już spotykać"








