Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Gra, śpiewa i tańczy. Helena Englert udowadnia, że znani rodzice to nie wszystko
Helena Englert od dłuższego czasu budzi duże zainteresowanie mediów. Nie bez znaczenia jest tu oczywiście sam fakt bycia córką znanych rodziców: Beaty Ścibakówny i Jana Englerta, otwiera się w nowym oknie. Wielu dopatruje się przyczyny jej sukcesów właśnie w tym, że pochodzi ze sławnej rodziny.
Mimo krytyki 26-latka stara się po prostu robić to, co kocha, a przy okazji udowadniać światu, że o jej wartości nie stanowi tylko nazwisko. Kobieta próbuje swoich sił zarówno w aktorstwie, jak i branży muzycznej, a aktualnie występuje też w "Tańcu z gwiazdami".
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go, otwiera się w nowym oknie
Udział w programie pozwolił jej pokazać się widzom z innej strony i wzbudzić sympatię przynajmniej u części z nich. Efekty już są widoczne - Hela sama przyznaje, że dostaje coraz mniej negatywnych, a coraz więcej wspierających wiadomości.
A te pochodzą również i od znanych osób. Po tym, co niedawno powiedział o niej Daniel Olbrychski, zrobiło się niezłe zamieszanie. Teraz do jego słów nawiązał Kuba Wojewódzki. Nie obyło się bez uszczypliwości.
Olbrychski publicznie zachwalał Helenę Englert. Wojewódzki nie wytrzymał i tak go podsumował
Po czasie do owego komentarza, który odbił się głośnym echem w środowisku artystycznym, nawiązał w felietonie w "Polityce" Kuba Wojewódzki.
"Daniel potrafi wyławiać nieodkryte perły. Grał ze mną w teatrze przez 15 lat" - skomentował krótko showman, zacytowawszy uprzednio Olbrychskiego.
Gwiazdor miał na myśli współpracę z cenionym aktorem przy spektaklu "Zagraj to jeszcze raz, Sam" w Teatrze 6. piętro. Gdy w 2010 roku Wojewódzki jako aktor amator dołączył do projektu, Olbrychski chwalił go za profesjonalizm.
Nie tak dawno, bo pod koniec 2025 roku, "król TVN-u" postanowił rzucić pracę w placówce. W mediach zrobiła się wówczas niezła afera; prezenter uzasadniał bowiem swoją decyzję niechęcią do firmowania swoim nazwiskiem miejsca, w którym właśnie zatrudniono Żurnalistę. Olbrychski natomiast wciąż jest związany z wyżej wspomnianym tytułem.

Olbrychski nie szczędził komplementów pod adresem Englert. Padły mocne słowa
A co dokładnie powiedział 81-latek o Helenie Englert? Zapytany o młodszą koleżankę po fachu Olbrychski nie szczędził jej komplementów.
"Helenka - co już wiele lat temu powiedziałem jej rodzicom, z którymi się przyjaźnię - jest wybitnie zdolną młodą dziewczyną. W tej chwili mogę śmiało powiedzieć, że jest jedną z najwybitniejszych aktorek europejskich swojego pokolenia, a w 'Tańcu z gwiazdami' jest rewelacyjna zupełnie, co jej powiedziałem poprzedniej niedzieli. Potem to potwierdziła - zatańczyła do 'Sing sing', piosenki Maryli Rodowicz, rewelacyjnie! Trzymam za nią kciuki" - zachwycał się w rozmowie z Plotkiem.
Według niego powszechnie kojarzone nazwisko nie tylko jej nie pomaga, ale i wręcz przeszkadza.
"(...) Raz, że poprzeczka jest postawiona wysoko, a dwa, to przecież Helenkę Englert spotyka rodzaj (...) [krytyki - przyp. aut.], czego dowiedziałem się nie tylko od jej rodziców, ale co widać również w internecie. To nazwisko pomaga jej? Nie, nazwisko jest tu przeszkodą" - stwierdził.
Zobacz też:
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








