Ohme nie pojawiła się na ślubie Chajzera z Bianką. Miała być ich świadkową
Nie jest tajemnicą, że Małgorzta Ohme i Filip Chajzer przyjaźnią się jeszcze od czasów występów w "Dzień Dobry TVN", gdzie przed laty pracowali, stając ramię w ramię przed kamerą.
Bliska znajoma prezentera, o dziwo, nie pojawiła się jednak na jego ślubie z przeszło 20 lat młodszą Bianką.
"Dlatego, że oni zmienili datę i ja po prostu nie mogłam" - przyznała szczerze Małgorzta Ohme w rozmowie z Kozaczkiem.
Dziennikarz chętnie pociągnął ten wątek i przyznał, że w kuluarach krążą informacje o tym, że to właśnie Ohme miała być świadkową pary.
"Ja słyszałem plotki, że miałaś być świadkową" - zwrócił się do Ohme prowadzący.
"No miałam być, ale no nie wyszło no" - przyznała dziennikarka.
Małgorzta Ohme przyznała, że jest jej smutno, że stało się tak, a nie inaczej i nie mogła towarzyszyć Filipowi i Biance w ich ważnym dniu.
Ohme zeswatała Chajzera z Bianką? To ona załatwiła mu numer
Małgorzata Ohme przyznała, że to właśnie ona podjęła się zadania rozmowy z Bianką, by Filip mógł dostać jej numer. Z tego względu dziś określa się ją mianem "matki chrzestnej" tego związku.
"Myślę, że w pełni zasługuje na to słowo, no bo przecież ja widziałam - jestem świadkiem tego, że Filip on zobaczył ją i się rozłożył na kanapie. On powiedział 'działaj, Ohme, proszę, błagam cię, załatw mi ten numer. Ja sobie myślę: 'ile ja jeszcze będę działać'" - wspominała bliska przyjaciółka Chajzera.
Ohme nie ma wątpliwości co do Intencji Filipa Chajzera. To nie gra pod publiczkę
Ohme ma dość krytykowania Chajzera za to, że zaczął publicznie pokazywać się z żoną. Jej zdaniem wolał przedstawić ją publiczności po swojemu, bo wiedział, że ludzie i tak będą próbowali dociekać, kim ona jest.
"Że to jest wyrachowane? Ale co jest wyrachowane? Od początku ta ich sytuacja? Ja nie uważam tak w ogóle. Nie chodzi mi o to, żeby bronić Filipa, ale spójrzcie na Filipa. On jest jak zakochany kundel. Ja znam Filipa. On jest czasami taki, jak z poziomu dziecka. On jest po prostu bardzo zakochany, że on chciał ją pokazać na swoich własnych zasadach, bo i tak wiedział, że wszyscy będą o tym gadać. Myślisz, że on by specjalnie wypuścił taki odcinek, żeby wszyscy influencerzy robili sobie z nich jaja i wylewali pomyje? Myślę, że nie. Nie zamieniłby klików na ten rodzaj popularności" - podkreśliła Ohme.

Zobacz także:
Tak wyglądało małżeństwo Małgorzaty Ohme. Dziś żałuje wczesnego ślubu, otwiera się w nowym oknie








