Gąsiewska ma 27 lat, a gra od 22. O jej związkach było głośno
Wiktoria Gąsiewska ma dopiero niespełna 27 lat, a już może pochwalić się bogatym portfolio. Pierwsze kroki na planie zdjęciowym stawiała w wieku zaledwie pięciu lat przy okazji dołączenia do obsady serialu "Rodzina zastępcza plus".
Jej pozycję w branży umocniła "rodzinka.pl", która sporo zmieniła też w jej życiu prywatnym. W pracy aktorka amatorka poznała Adama Zdrójkowskiego, z którym spotykała się przez kilka lat. Dzisiaj raczej nie wspomina tego zbyt dobrze.
"Mama nauczyła mnie, że jeżeli nie masz o kimś nic dobrego do powiedzenia, to po prostu nie mów" - skomentowała niedawno dla Pudelka.
Kolejnego partnera też poznała w pracy, a konkretnie na planie "Barw szczęścia". Wraz z Jasperem Sołtysiewiczem grała zakochaną parę, co wkrótce stało się prawdą i w rzeczywistości.
O ile więc o sferze uczuciowej Wiktorii wiadomo stosunkowo wiele, o tyle o tym, co właśnie wyszło na jaw, do tej pory nie było zbyt głośno.
Niespodziewanie Gąsiewska zdobyła się na szczere wyznanie. Tego ludzie o niej nie wiedzieli. To trwa już od lat
Ostatnio w portfolio Gąsiewskiej znalazł się nowy tytuł. W serii gwiazda zagrała obok Zofii Zborowskiej, Aleksandry Domańskiej, Anny Dereszowskiej czy Katarzyny Gałązki.
W wywiadzie z "Super Expressem" aktorka wyjawiła, że w ramach przygotowania do roli miała okazję nauczyć się wielu rutynowych dla przedstawicieli służb umiejętności.
Okazuje się zresztą, że serial rozgrywający się w środowisku początkujących funkcjonariuszy to dla niej temat wręcz idealny.
"(...) Mało chyba osób o tym wie, ale ja, jak jeżdżę samochodem, rzadko kiedy słucham muzyki, raczej puszczam sobie podcasty (...) [o mrocznej tematyce - przyp. aut.]. Nie wiem, co mnie w tym pociąga, ale coś takiego jest (...). Wszystkie książki, które wybieram, są praktycznie w 90 proc. (...) [z tego gatunku]. To już jest ze mną od dobrych ośmiu lat" - wyznała.
Gąsiewska od dawna o tym marzyła. I stało się
Nowa produkcja telewizyjna była w istocie spełnieniem jej zawodowych marzeń. Gąsiewskiej udało się ją "przyciągnąć" do siebie myślami.
"Bardzo się cieszę, bo chyba jakoś rok przed afirmowałam wzięcie udziału w takim projekcie. Nawet w jakimś wywiadzie powiedziałam, że marzy mi się (...) [ten gatunek] i w końcu przyszła taka propozycja" - zdradziła.
Być może to będzie nowy kierunek w jej karierze.
Zobacz też:
Ledwie wypłynęła afera z Wieniawą, a Gąsiewska już komentuje. Padły wymowne słowa
Znana aktorka wyjawiła prawdę o Izie Krzan. Nie gryzła się w język








