Dawid Kwiatkowski podzielił się radością ze światem. To trwa już od roku
Kiedy rok temu Dawid Kwiatkowski i Kayah ogłosili współpracę, wszyscy wstrzymali oddech i z niecierpliwością wyczekiwali ich wspólnego utworu.
"'Proszę tańcz' Wasze. Teledysk Wasz. W sumie to nasze. Nas wszystkich, bo czas ucieka nam tak samo. I dobrze. 'To dom na chwilę, na drodze przystanek dla dusz' - a jak na chwilę, to trzeba tańczyć. Łzy na policzku nie przeszkodzą. Tańcz!! Kochamy mocno, jak umiemy" - ogłosili wspólnie w mediach społecznościowych i się zaczęło.
"Proszę tańcz" od razu zachwyciło internautów, którzy chętnie powracają do tego utworu. Widać to zwłaszcza po statystykach, którymi właśnie podzielił się ze światem artysta. Dawid Kwiatkowski oficjalnie potwierdził radosne doniesienia. Ludzie nie przypuszczali.
Kwiatkowski dawno nie był tak szczęśliwy. Nie do wiary, że to już
Na instagramowym profilu artysty ukazał się właśnie fragment utworu "Proszę tańcz" oraz dotyczące go statystyki. Wynika z nich, że piosenka i teledysk do niej zostały na YouTube odtworzone grubo ponad szesnaście milionów razy!
"Dokładnie od roku tańczymy nieprzerwanie" - ogłosił uradowany Kwiatkowski, oznaczając przy tym Kayah.
Fani nie tylko chętnie odtwarzają wspomniany utwór, ale także dzielą się w sieci wrażeniami na jego temat.
"Nie pamiętam, kiedy polscy artyści napisali i zaśpiewali coś tak pięknego. Utwór i klip, to MAJSTERSZTYK tkany niczym koronka złotą nicią. BRAWO!!!";
"Dla człowieka ,który napisał ten tekst złoty medal we wszystkich kategoriach . Cudowny utwór";
"Dojrzał nam Dawid. Już nie jest piosenkarzem dla małolatów tylko wspaniałym dojrzałym Artystą. Kayah jak zawsze wspaniała.";
"Czas odbiera nam wszystko, dlatego każda chwila jest wszystkim. Kayah i Dawid - Dziękuję!" - piszą w komentarzach.
ZOBACZ TAKŻE:
Niespodziewane wyznanie Kwiatkowskiego. "Ludzie to zauważą"
Zalany łzami Dawid Kwiatkowski potwierdził doniesienia późnym wieczorem. Poruszenie w komentarzach
Ledwo się nowy rok zaczął, a tu taki zwrot ws. Dawida Kwiatkowskiego. To już naprawdę koniec








