Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

"Nie zrobiłam nikomu laski"

Julita Woś nie może pogodzić się ze zdaniem jurorów "Fabryki gwiazd", którzy twierdzą, że jest najsłabszą uczestniczką show.

Podczas piątkowego programu, juror Marek Dutkiewicz stwierdził, że możliwości wokalne Woś są najmniej imponujące spośród wszystkich uczestników.

Podobnego zdania była Kayah, która po swojej ostatniej, ostrej opinii, stara się ważyć każde słowo. (ZOBACZ)

Oburzona Julita Woś nie zgodziła się z ich zdaniem: "Nie zrobiłam nikomu laski, że znalazłam się w tym programie" - stwierdziła.

"Podczas eliminacji przesłuchiwał mnie sam Adam Sztaba" - broniła się.

Reklama

Pozostali jurorzy - Marcin "Pisiorek" i głupkowaty Tede, skupili się głównie na fizyczności Julity. Panowie zachowują się infantylnie i wydają tak nic nieznaczące opinie, że nie warto ich cytować.

Skupiają się wyłącznie na słownych potyczkach z Pawłem Rurakiem-Sokalem, który w "Fabryce gwiazd" jest jednym z trenerów.

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Fabryka gwiazd | Kayah

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »