"Taniec z gwiazdami" cieszy się popularnością nie tylko wśród widzów
"Taniec z gwiazdami" to od wielu lat jeden z najpopularniejszych formatów rozrywkowych w Polsce - nic więc dziwnego, że wciąż nie brakuje chętnych do tego, by spróbować swoich sił w rywalizacji o Kryształową Kulę.
Udział w programie często jest nie tylko świetną przygodą i niezapomnianym doświadczeniem, ale także szansą na dotarcie do nowej grupy odbiorców.
W świecie show-biznesu nie brakuje tych, którym start w widowisku Telewizji Polsat, otwiera się w nowym oknie pomógł wejść na kolejny szczebel kariery i awansować do celebryckiej ekstraklasy.
Okazuje się, że są też tacy, dla których "Taniec z gwiazdami" okazał się prawdziwym przełomem także w życiu osobistym.
Anna Karczmarczyk o potrójnej wygranej w "Tańcu z gwiazdami"
Taką postacią jest bez wątpienia Anna Karczmarczyk, otwiera się w nowym oknie. Aktorka tańcząca w parze z Jackiem Jeschke, otwiera się w nowym oknie znakomicie odnalazła się na parkiecie, dotarła do finału i sięgnęła po główną nagrodę.
"Zakulisowo mówi się, że ten, kto zdobywa drugie miejsce w 'Tańcu z gwiazdami', dostaje lepsze propozycje pracy od zwycięzcy. I coś w tym jest. Ale nie narzekam" - mówiła w rozmowie Plejadą.
Chociaż nie wpłynęło to na jej sprawy zawodowe, prawdziwy sukces osiągnęła dopiero po zakończeniu zdjęć do widowiska. Z czasem wyszło na jaw, że Anna Karczmarczyk poznała w studiu... swojego przyszłego męża.
Wygrała "Taniec z gwiazdami" i... miłość życia
Pomiędzy aktorką a Pascalem Litwinem zaiskrzyło za kulisami, jednak na randkowanie pozwolili sobie dopiero później.
"Zaczęliśmy się spotykać, gdy "TzG" się skończył, a dwa lata później wzięliśmy ślub. Jesteśmy profesjonalistami" - dodała.
Gwiazda "Na Wspólnej" oraz "Na dobre i na złe" lubi mówić, że jej triumf w programie był potrójny.
"W 'Tańcu z gwiazdami' rozbiłam bank - wygrałam Kryształową Kulę, pieniądze i poznałam mojego przyszłego męża" - podsumowała.

Zobacz też:








