Ralph Kaminski od lat działa na scenie. Niedawno poszedł o krok dalej
Ralph Kaminski od kilkunastu lat jest związany z rodzimą branżą muzyczną, która jednak nie od razu poznała się na jego talencie.
Udział w talent show czy przeglądach piosenki aktorskiej (ten wygrał dopiero za czwartym razem) nie otworzyły mu drogi do kariery. Ale potem przyszedł czas na występ na Festiwalu w Opolu, wydanie debiutanckiego albumu i koncerty na dużych polskich festiwalach.
Dzisiaj pochodzący z Jasła artysta ma na koncie pięć krążków (najnowszy ukazał się dosłownie kilkanaście dni temu), a jego kawałki regularnie trafiają na radiowe listy przebojów.
35-latek ma też pokaźne grono fanów. Jego namiastką jest chociażby pokaźna liczba obserwujących (ponad 214 tys.) na Instagramie. Wyrazisty wizerunek i charakterystyczna osobowość piosenkarza nie wszystkim przypadły jednak do gustu.
Kiedy więc Rafał Kamiński, bo tak naprawdę nazywa się gwiazdor, pokazuje się w miejscu publicznym, musi - jak każda osoba - liczyć się z różnymi reakcjami na swoją obecność. Nie do wiary, co mu się ostatnio przytrafiło.
Nie do wiary, co przytrafiło się Kaminskiemu w pociągu. Zrobił to jeden z pasażerów
Podobnie jak inni popularni wykonawcy Kaminski zapewne jest przyzwyczajony, że w miejscach publicznych dosięgają go ciekawskie spojrzenia czy prośby o zdjęcie i autograf. Być może zdarzało mu się doświadczyć nieprzyjemnych stron bycia rozpoznawalnym.
Tym razem było jednak zupełnie inaczej.
Jak można zobaczyć na jego profilu instagramowym, mężczyzna wyruszył ostatnio w podróż pociągiem, wybierając miejsce w strefie ciszy. W trakcie jazdy poczuł zmęczenie i uciął sobie krótką drzemkę. Jakież było jego zdziwienie, gdy się obudził...
Kiedy Ralph otworzył oczy, na oparciu siedzenia przed sobą zobaczył przyklejoną kartkę z wymownym napisem.
"Hej, jesteś super. PS Robisz (...) [świetną - przyp. aut.] muzykę" - napisał anonimowy wielbiciel.
Owa wiadomość na pewno "zrobiła dzień" wokaliście. Takie miłe, a przy tym subtelne gesty nie zdarzają się przecież codziennie.
Ralph Kaminski gorzko o robieniu kariery. "Ja tego nie czuję"
Nie tak dawno artysta wypowiadał się zresztą na temat swojej pozycji w show-biznesie i rozwoju kariery. Kaminski nie uważa, żeby osiągnął już wszystko, co mógł.
"Czy ja wiem, czy jestem na szczycie? Raczej na wzgórzu. (...) Jeszcze bardziej doceniam swoje stare znajomości. Ludzi, którzy znają mnie od wielu lat i nie patrzą na mnie przez pryzmat mojej twórczości" - powiedział w rozmowie z PAP.
Dzisiaj Ralph zdaje sobie sprawę, że osiągnięcie sukcesu, który kiedyś wydawał mu się spełnieniem wszystkich marzeń, nie rozwiąże jego problemów.
"Bycie numerem jeden i sprzedawanie stadionów jest wspaniałe i jak ktoś ma taką możliwość, to niech to robi i z tego korzysta. Ale ja tego nie czuję. Poza tym, na szczycie nigdy nie jest się na zawsze. (...) Często zastanawiam się, dlaczego ktoś marzy o byciu numerem jeden. Co za tym stoi? Jeśli ktoś wierzy, że osiągnięcie szczytu rozwiąże wszystkie problemy, uleczy kompleksy czy uzupełni jakieś wewnętrzne braki, to niestety tak się nie dzieje (...)" - mówił.
Zobacz też:
Jedno zdjęcie Piaska i Kaminskiego wywołało zaskoczenie. Ralph oficjalnie ogłosił
Ralph Kaminski nie owija w bawełnę. Odsłonił kulisy branży, padły konkretne nazwiska
Prońko ozięble potraktowała Kaminskiego. Muzyk nie kryje goryczy. Doczekał się dosadnej odpowiedzi








