Aleksander Milwiw-Baron miał spowodować wypadek pod Warszawą
Niebezpieczna sytuacja pod Warszawą. Jak ustaliła stacja TVN24, znany muzyk Aleksander Milwiw-Baron miał spowodować groźny wypadek. Biorący w nim udział motocyklista trafił do szpitala.
Wypadek miał miejsce w niedzielne popołudnie w miejscowości Słomczyn na ulicy Wilanowskiej. Według TVN24 doszło do niego, ponieważ gwiazda zespołu Afromental wymusiła pierwszeństwo na prawidłowo jadącym motocykliście.
Motocyklista trafił do szpitala
Do zdarzenia miało dojść tuż przed godziną 18:00. 37-letni motocyklista poruszał się od strony Konstancina w kierunku Góry Kalwarii, gdy nagle na jego drodze znalazł się samochód osobowy. Na ten moment nie wiadomo, jakie dokładnie obrażenia poniósł kierowca pojazdu.
Na miejscu szybko pojawiły się służby ratunkowe.
"42-letni kierujący samochodem osobowym uderzył w 37-latka poruszającego się motocyklem. W wyniku zderzenia motocyklista odniósł obrażenia i został zabrany do szpitala. Kierowca auta był trzeźwy. Funkcjonariusze pracujący na miejscu sporządzili dokumentację ze zdarzenia" - powiedziała w rozmowie z TVN komisarz Magdalena Gąsowska z Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie.
Udało nam się skontaktować z Aleksandrem Milwiw-Baronem, ale odmówił komentarza w tej sprawie. Nie potwierdził, ani nie zaprzeczył medialnym doniesieniom.
Czytaj też:
Baron niespodziewanie zwrócił się do matki Sandry Kubickiej. Tak zaczepił ją w sieci
Baron stanął murem za Kubicką. Życzy jej tylko jednego








