Kuba Wojewódzki i Marcin Prokop są jednymi z najbardziej znanych twarzy TVN-u. Obaj mają niemal taki sam staż pracy; ze stacją związani są od ok. 20 lat. I nie jest tajemnicą, że łączy ich osobliwa, słodko-gorzka relacja.
Nerwowa atmosfera w TVN-ie. Wojewódzki zaczął, a Prokop nie zwlekał
Nie tak dawno, bo dosłownie pod koniec ubiegłego roku, między panami znowu wywiązała się medialna przepychanka. W swoim podcaście z Kędzierskim Wojewódzki zapytał Dorotę Wellmann, "co się stało z Prokopem", który jako juror w "Mam talent!" jest zdecydowanie "miększy" niż zazwyczaj.
Pośredni adresat tej wypowiedzi nie zwlekał z odpowiedzią. Wytłumaczył, że - jak można się domyślać, w przeciwieństwie do Wojewódzkiego - stara się dawać ludziom pozytywne emocje i wyciągać z nich same zalety, a nie skupiać się na wadach.
"Taka telewizja skończyła się 20 lat temu" - powiedział prowadzący "Dzień Dobry TVN" w rozmowie z Plejadą.
Zdanie starszego kolegi niespecjalnie go przejęło.
"Mimo że naprawdę lubię Kubę, bo jest inteligentnym i urokliwym człowiekiem, to trudno traktować serio opinie faceta, który z jednej strony próbuje udawać etos bezkompromisowego dziennikarza, a z drugiej hurtowo reklamuje wybielacze do zębów i hot-dogi ze stacji benzynowej, pozując przy tym na tle neonowych resoraków" - skwitował.
A teraz znowu pozwolił sobie na uszczypliwość.
Nie cichnie afera wokół Wojewódzkiego. Prokop otwarcie z niego zakpił. Wymowniej się nie dało
Kilka dni temu wokół Wojewódzkiego znowu zrobiło się głośno. Showman zapozował bowiem do zdjęcia obok pierwszego w Polsce samochodu wartego ponad milion euro, dodając, że "czas na wiosenne zakupy". Nie wyjaśnił tylko, że to nie jego auto.
Zanim wydało się, że prawdziwym właścicielem pojazdu jest przedsiębiorca z Sądecczyzny, Wojewódzki zdążył już wzbudzić niemałe zamieszanie i otrzymać masę gratulacji. Oczywiście nie wyprowadził nikogo z błędu.
Prokop nie zamierzał przepuścić okazji do żartu.
"Sławni ludzie wrzucają zdjęcia z cudzymi autami, to ja też" - napisał pod zdjęciem na Facebooku, na którym na letnim wyjeździe pozuje obok białego, nie najnowszego samochodu. Istotna jest też wskazana lokalizacja, a mianowicie... wyspa Kuba.
Bardziej wymownie się chyba nie dało.
Prokop wprost o relacji z Wojewódzkim. "Tylko o to w tym chodzi"
Prokop już kilka lat temu wyjawił, jakie naprawdę ma relacje z Wojewódzkim. Trudno powiedzieć, czy dzisiaj jeszcze by się pod nimi podpisał.
"Udała się ta konwencja naszej publicznej debaty z Kubą, że czasami mamy okazję puszczać sobie piłkę, żeby zobaczyć, czy ten po drugiej stronie ją dźwignie. I tylko o to w tym chodzi. Prywatnie zdarza się, że się widujemy. To nie jest jakaś wielka przyjaźń, ale wielokrotnie gdzieś graliśmy wspólnie. (...) Znamy się od lat jako postaci publiczne i jako koledzy. Jest między nami serdeczność" - mówił w 2020 roku w podcaście "Imponderabilia".
Co ciekawe, 48-latek nawet w jakimś stopniu podziwia starszego kolegę i osobiście wiele mu zawdzięcza.
"(...) Nazywanie go dziadkiem, który powinien odejść, uważam za niestosowne. Pokazuje on skalę swojego mistrzostwa tym, jak długo istnieje w mediach, które są trudnym światem. Należy to podziwiać. Budzi się we mnie jakaś synowsko-braterska wdzięczność za to, że kiedyś otworzył mi drzwi do 'Idola' i do dobrego programu rozrywkowego. Mogłem wypłynąć na te wody dzięki niemu, więc jestem po prostu osobiście za to wdzięczny" - dodał.
Zobacz też:
Co za nowiny z domu Wojewódzkiego i Rosińskiej. Nie do wiary, jak to przekazała żona Kuby
Niespodziewany zwrot ws. "DDTVN". Nie do wiary, Wellman i Prokop rozdzieleni
Prokop zadał niezręczne pytanie. Wellman musiała zareagować








