Ponad 30 lat od startu "Familiady". Emocje wciąż buzują
Choć "Familiada" jest produkowana od ponad 30 lat, to ani na trochę nie traci na aktualności i popularności wśród widzów.
Najlepiej świadczy o tym fakt, że fani teleturnieju wciąż mocno emocjonują się przy niektórych pytaniach i dają upust swojemu niezadowoleniu w sieci. Ale i prowadzący Karol Strasburger potrafi błyskotliwie dogryźć popełniającym zabawne błędy uczestnikom.
Kilka miesięcy temu internauci nie mogli zrozumieć, zupełnie zresztą jak gospodarz teleturnieju, jak biorący udział w zabawie mogli w tak niemądry sposób odpowiadać na pytania w quizie.
Tym razem jednak oberwało się nie tylko wygranym, ale i samemu Strasburgerowi...
Nie cichnie afera wokół Strasburgera. W "Familiadzie" doszło do scen, aż buzuje od emocji
Po niedzielnym odcinku "Familiady" w internecie aż zawrzało. Najwięcej emocji wywołała finałowa runda, w której dwóch członków drużyny odpowiadało po sobie na te same pytania. Internauci mieli zastrzeżenia co do kilku kwestii.
"(...) Strasburger powinien najpierw przeczytać pierwsze pytanie, które pominął uczestnik, czyli 'Zawód, który...', a nie 'Inaczej afisz', który był czwartym pytaniem... Dlatego wygrali" - napisał jeden z widzów, ale drugi od razu wyjaśnił mu, że regulamin nie precyzuje, do którego pytania prowadzący ma wrócić w pierwszej kolejności.
Jeden z oglądających uznał natomiast, że uczestnikowi nie należała się druga szansa na udzielenie odpowiedzi.
"Pierwsza odpowiedź się liczy. 'Skrzypce skrzypią' powiedział zawodnik i tak powinno zostać, a nie poprawił się na 'drzwi'. Wstyd (...)" - grzmiał w sieci.
Ale wyjaśnienie przyszło szybko. Z uwagi na to, że jego poprzedniczka odpowiedziała dokładnie tak samo na to pytanie (swoją drogą, jedna z komentatorek nie mogła uwierzyć, że oboje pomyśleli w ten sam, niesłuszny zresztą, sposób), musiał on wymyślić coś innego.
"Ja jestem za tym, aby za głupie odpowiedzi, jak z tymi skrzypcami, były naliczane punkty ujemne" - nie miał skrupułów inny.
Aż wrzy wokół Strasburgera. Chcą, by odszedł z "Familiady"
Jedni gratulowali wygranej, inni natomiast uważali, że była ona niezasłużona.
"Nie powinni wygrać dzisiaj takiej sumy" - czytamy w komentarzach pod postem na oficjalnym profilu teleturnieju na Facebooku.
Wreszcie "dostało się" i Strasburgerowi.
"Strasburger już na emeryturę. Jest za wolny. Czyta za wolno i zabiera sekundy uczestnikom" - napisała jedna z użytkowniczek serwisu.
Jak na razie nie zapowiada się jednak na to, by jej życzenie miało się spełnić.
Zobacz też:
W "Familiadzie" wskazali najbardziej charyzmatyczną wokalistkę. Wybór może zaskoczyć
Nikt nie sądził, że znów do tego dojdzie. Strasburger potwierdził doniesienia








